Reklama

07 zgłoś się

Publikacja: 13.09.2003 11:28

Trwa dyskusja na temat wielkości przyszłorocznej dziury budżetowej, podatków, powiększającego się zadłużenia państwa i przypominającej fatamorganę reformy finansów publicznych, czyli krótko mówiąc: na temat naszych wspólnych pieniędzy. Powraca co pewien czas jak bumerang temat podatku od zysków giełdowych, czyli naszych - inwestorów pieniędzy.

Nie wszyscy muszą się martwić o swoje finanse. Niektórzy żyją w innym świecie, do którego macki fiskusa nie sięgają. Wprawdzie rośnie w siłę aparat państwa: policja i inne służby, w tym ostatnio skarbowe, zyskują coraz to nowe uprawnienia. Na razie jednak nie widać popłochu wśród przestępców, ani tych zwykłych, ani tych w białych kołnierzykach.

- Czy oskarżony podczas zdarzenia prowadził toyotę land cruiser 100?

- Tak, wysoki sądzie.

- Czy to pana własność?

Reklama
Reklama

- Ależ skąd.

- Do kogo należy auto?

- Do babci.

- Ile babcia ma lat?

- 85.

- I prowadzi auto?

Reklama
Reklama

- Nie powiedziałem, że prowadzi, tylko, że je ma. Właśnie sobie kupiła.

- Stać ją na to?

- Oszczędzała na nie całe życie.

Albo inaczej:

- Gdzie oskarżony spędzał sylwestra?

- W hotelu Gołębiewski w Mikołajkach, razem z kolegami.

Reklama
Reklama

- A wakacje?

- W Grecji, z rodziną. Aha, byłem też na Dominikanie,... ładny kraj.

- Stać oskarżonego na takie wydatki, przecież pan od lat nie pracuje...

- No, nie przesadzajmy, to w końcu nie są takie duże wydatki.

Takich dialogów codziennie na salach sądowych można zanotować dziesiątki. Głośne sprawy, jakie toczą się przed stołecznymi sądami, a dotyczą rozmaitych gangów samochodowych czy też podwarszawskich mafii z coraz to nowych miasteczek (ostatnio modny stał się Wyszków) są zaiste szkołą życia (choć czasem prawdziwa szkoła daje jeszcze lepsze lekcje, by wskazać na Toruń).

Reklama
Reklama

W jednej ze spraw sędzia chciał się dowiedzieć od urzędu skarbowego, jaki jest stan majątkowy oskarżonego, w tym jakie płacił on w ostatnich latach podatki. Chodziło o ustalenie, czy mienie, które zgromadził, nie pochodziło z przestępstw. Sąd uzyskał odpowiedź, że urząd skarbowy nie może nic na ten temat powiedzieć, ponieważ nie ma takiego podatnika w ewidencji. Nigdy się do fiskusa nie zgłosił. Nie ma NIP-u i w związku z tym dla urzędu skarbowego nie istnieje. Czym zresztą - czego w odpowiedzi już nie było - sami urzędnicy nie bardzo się przejmują, bo najzwyczajniej w świecie się boją. Pamiętają Państwo aferę śląskiego Colloseum? Tam urzędnicy byli odważniejsi, ale w pewnym momencie też się przestraszyli, kiedy doszli do wniosku, że są śledzeni.

No cóż, łatwiej jest sięgnąć po pieniądze tych podatników, których identyfikacja nie nastręcza kłopotów i którzy nie wydają się groźni. W przypadku inwestorów giełdowych sprawę załatwią za fiskusa biura maklerskie i banki. Kosztów oczywiście nikt im nie zwróci. A że przy okazji podetnie się skrzydła łapiącej oddech giełdzie i w efekcie schłodzi rynek pierwotny, który po latach posuchy ma szansę odbić się od dna? Tym fiskus się nie przejmuje.

A gdyby jednak rzeczywiście poszukał pieniędzy gdzie indziej? Wywiad skarbowy ma, jak już wspomniałem, coraz szersze, w ostatnich dniach znów powiększone, uprawnienia, nie gorsze niż ABW. Może pora z nich korzystać. Kiedyś sprawę załatwiał porucznik Borewicz i jego dzielni, choć nie zawsze mądrzy, koledzy, którzy potrafili szybko rozwikłać wszystkie zagadki kryminalne, a do przestępstw gospodarczych, np. złotych dwudziestodolarówek i półlegalnych pensjonatów, mieli wręcz wyjątkowego nosa. Teraz czasy są cięższe, ale i możliwości większe. Chyba że to nie kwestia możliwości, ale wyobraźni. Tej, jak wiadomo, zawsze fiskusowi brakowało.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama