Reklama

Amerykański rynek okazał się za trudny

Największe europejskie banki wydały w ostatnich pięciu latach 35 mld USD na akwizycje w USA. Tamtejszy rynek okazał się jednak dla nich za trudny.

Publikacja: 16.09.2003 09:47

Holenderski ABN Amro wycofał się już z gwarantowania w USA emisji akcji i obligacji oraz doradzania przy tamtejszych fuzjach i akwizycjach. Credit Suisse i Dresdner Bank tracą z każdym rokiem pozycję, a UBS i Deutsche Bank nie zdołały zrealizować swoich własnych prognoz udziału w tamtejszym rynku. - Europejskie banki chciały wejść na amerykański rynek, by zapewnić sobie dalszy rozwój. Kupiły jednak przewartościowane spółki finansowe i natrafiły na ostrą konkurencję - powiedział agencji Bloomberga William Rubin z nowojorskiej firmy Dreyfus Corp.

Najniższy rating dla UBS

Agencja ratingowa Fitch obniżyła w zeszłym tygodniu ocenę wiarygodności kredytowej UBS o jedną notę do AA+. Uzasadniła tę decyzję tym, że ten największy europejski bank pod względem posiadanych aktywów będzie narażony na dodatkowe ryzyko w walce konkurencyjnej z renomowanymi amerykańskimi domami maklerskimi.

UBS zapłacił w 2000 r. 11,5 mld USD za firmę Paine Webber. Chcąc umocnić powiązania z czołowymi spółkami w USA, szwajcarski bank zatrudnił kilku czołowych amerykańskich bankowców. W wyniku tych działań w ostatnich trzech latach niemal podwoił swój udział w amerykańskim rynku fuzji. Wynosi on teraz 14%, ale wciąż stawia to UBS poza czołową piątką domów maklerskich. Z opłat pobieranych za usługi inwestycyjne UBS uszczknął w USA jedynie 5%, a zakładał co najmniej 7-proc. udział w tym rynku.

Amerykańskie spółki

Reklama
Reklama

wolą swoje banki

Deutsche Bank, drugi w Europie pod względem wielkości aktywów, też ma 5-proc. udział w prowizjach za tego rodzaju usługi na amerykańskim rynku, a planował 8%. Frankfurcki bank w 1999 r. kupił za 9 mld USD Bankers Trust Corp. - Większość amerykańskich klientów woli robić interesy z tamtejszymi bankami niż z europejskimi. Musimy być bardziej nieustępliwi, sprytniejsi i szybsi niż nasi amerykańscy konkurenci - przyznał Anshu Jain, kierujący w Deutsche Banku oddziałem rynku globalnego.

Credit Suisse rok później zapłacił 13 mld USD za Donaldson Lufkin & Jenrette, a w 1990 r. przejął kontrolę nad First Boston. Miało mu to zapewnić pozycję lidera w bankowości inwestycyjnej. I rzeczywiście, przoduje, jeśli chodzi o doradzanie przy fuzjach wśród europejskich banków, ale w ogólnoświatowym rankingu spadł w tym roku na piąte miejsce, z trzeciego w ub.r. Na pierwszym miejscu utrzymał się w USA jedynie w jednej kategorii usług - gwarantowania emisji obligacji śmieciowych.

ABN Amro, największy holenderski bank, w marcu ub.r. zamknął swój oddział w USA, zajmujący się obrotem akcjami i doradzaniem przy fuzjach. Firma przynosiła zbyt duże straty. Zwolniono wtedy z pracy 550 osób.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama