Od maja tego roku wartość jednej obligacji Elektrowni Turów spadła ze 110 zł do ok. 94 zł. Papiery są notowane na rynku międzybankowym w Luksemburgu i są zabezpieczone przychodami z kontraktów długoterminowych na dostawę energii dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).
Obligacje sprzedam
- Od momentu, kiedy stało się jasne, że resort gospodarki oraz PSE są zdeterminowane do zlikwidowania KDT, obligacje Turowa potaniały zdecydowanie mocniej niż np. papiery skarbu państwa - powiedział nam, pragnący zachować anonimowość, zarządzający funduszem obligacji. - Co gorsza, nie ma chętnych do kupna. Papiery Turowa ma lub miało wiele polskich funduszy inwestycyjnych. Do kupna walorów nie zachęca również obniżenie ich ratingu przez agencję Fitch i pozostawienie ich na liście obserwacyjnej ze wskazaniem negatywnym.
"Insajd" i teoria gier
Dla większości zarządzających kupno obligacji Turowa nie ma w tej chwili nic wspólnego z sytuacją ekonomiczną zakładu. - Kilka miesięcy temu dostaliśmy propozycję zakupu większej liczby tych papierów. Po spotkaniach z przedstawicielami branży energetycznej zrezygnowaliśmy - mówi Tomasz Stadnik, zarządzający Credit Suisse Asset Management. - Uznaliśmy, że ocena tych papierów nie może się opierać na fundamentach spółki. Inwestycja w Turów byłaby spekulacją opartą na "insajdach" politycznych lub teorii gier. A to oznacza zgadywankę, czy rząd postąpi racjonalnie w kwestii KDT, czy też nie.