Reklama

Kontrakty na polskie stopy w euro?

Przedstawiciele Liffe zaprezentowali polskim finansistom gotowy projekt wprowadzenia kontraktów terminowych (futures) na 3-miesięczny WIBOR (Warsaw Interbank Offer Rate). Mają być denominowane w euro.

Publikacja: 19.09.2003 08:58

Jak informowaliśmy, Liffe (London International Financial Futures and Options Exchange), wchodząca w skład sojuszu Euronext, chce zaoferować kontrakty, których instrumentem bazowym byłby depozyt oprocentowany wg stawki 3-miesięcznego WIBOR -u (czyli według stawki obowiązującej na rynku międzybankowym). Niespodzianką jest, że futures miałyby być denominowane w euro (każdy dotyczyłby miliona euro), a nie w złotych.

Więcej chętnych

W ocenie Liffe, może to spowodować, że zainteresują się nimi uczestnicy rynku - zwłaszcza banki - którzy nie handlują naszą walutą, a także firmy, pełniące rolę animatorów - podmiotów zapewniających płynność (individual liquidity providers).

- Kontrakty na WIBOR denominowane w złotych mogą pełnić różne funkcje. Służą na przykład zabezpieczaniu się przed spadkiem bądź wzrostem stóp procentowych. Umożliwiają także "przejście" ze stałych stóp na zmienne. Pełnią oczywiście także funkcję spekulacyjną - komentuje, zastrzegając anonimowość, jeden z uczestników rozmów z Liffe. - Spekulanci są potrzebni, bo zapewniają płynność i zmniejszają spready. Produkt oferowany przez Liffe ma jednak tylko funkcję spekulacyjną. To tak, jakby proponować grę w kasynie. Oczywiście, można by znaleźć jakieś transakcje, dla których mógłby pełnić funkcję zabezpieczającą. Jest jednak wiele prostszych i tańszych instrumentów, które mogą ją pełnić. To pokazuje, z jaką desperacją Liffe szuka możliwości zwiększenia obrotów.

Liczą na Londyn

Reklama
Reklama

Zdaniem uczestników rynku, pomysł z kontraktem na WIBOR, czyli na polskie stopy, denominowanym w euro, ma skusić londyńskich graczy, którzy nie handlują na rynku złotego i nie chcą mieć naszej waluty w portfelach. - Oczywiście, Liffe chce też przyciągnąć graczy z naszego rynku, bo to jest główny rynek złotego i jego uczestnicy mogą mieć lepsze informacje niż inwestorzy w Londynie. Do handlu miałyby ich skusić np. lepsze ceny, a więc mniejsze spready. Wątpię, aby to się powiodło - mówi nasz rozmówca.

Przedstawiciele Liffe na spotkaniach z polskimi bankowcami zaprezentowali specyfikację proponowanych kontraktów. Cena byłaby ustalana według wzoru: 100 minus oprocentowanie w stosunku rocznym. Minimalna zmiana ceny wynosiłaby 1 pkt bazowy (0,01 pkt procentowego), czyli 25 euro. Cena rozliczenia byłaby ustalana według stawki WIBOR podawanej przez NBP o godz. 11.00 z ostatniego dnia handlu.

Małe zainteresowanie

Kontrakty na WIBOR denominowane w złotych oferuje Warszawska Giełda Towarowa. Nie cieszą się powodzeniem, ponieważ polskie banki ubezpieczają się przed ryzykiem zmiany stóp na rynku międzybankowym. Największym regulowanym rynkiem papierów dłużnych w Polsce jest Centralna Tabela Ofert. W przeszłości rozważała uzupełnienie oferty o instrumenty pochodne, w tym na stopy procentowe. Z naszych informacji wynika jednak, że nie zamierza rozwijać tego segmentu rynku. Wzięła to na siebie warszawska giełda - akcjonariusz CeTO. Stąd między innymi wziął się jej pomysł futures na obligacje skarbowe. Na razie jednak GPW nie oferuje ani kontraktów na obligacje, ani na stopy procentowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama