Reklama

Inwestorzy coraz bardziej ostrożni

Impet kupujących coraz wyraźniej słabnie. Indeksy coraz słabiej pną się do góry. O odwrocie hossy na światowych giełdach wciąż jednak nie ma mowy. Ryzyko kupowania w takim okresie jest zwykle trudne do zaakceptowania. Rynek japoński w dalszym ciągu należy do ulubieńców inwestorów.

Publikacja: 20.09.2003 09:54

Hossa zmieniła swoje oblicze. Dynamiczny wzrost, jaki obserwowaliśmy jeszcze w sierpniu, odszedł w zapomnienie. Zamiast ubiegłomiesięcznego kupowania po coraz wyższych cenach inwestorzy są obecnie o wiele bardziej ostrożni. Trend wzrostowy wydaje się nie mieć końca. Można jednak dostrzec powoli oznaki, że mamy, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, do czynienia z dystrybucją akcji.

Stany Zjednoczone

Przyglądając się wykresom głównych amerykańskich indeksów opisujących zmiany cen akcji, można dojść do wniosku, że nie należy spodziewać się rychłego odwrócenia trendu. Indeksy sprawnie pokonują poziomy oporu i mają wciąż kilkuprocentowe pole do popisu przed osiągnięciem kolejnych barier podażowych. Oporem dla S&P 500 jest strefa 1100-1180 pkt, dla Nasdaq Composite 1950 pkt a średniej przemysłowej 10 400-10 600 pkt. Są to kluczowe poziomy oporu dla tych indeksów. Najprawdopodobniej w tym miejscu rozpocznie się korekta. Wrzesień jest z reguły najgorszym miesiącem w roku do inwestycji. W tym miesiącu również wypada szczyt dość istotnego cyklu 40-tygodniowego. Jego dna należy się spodziewać między połową grudnia i początkiem lutego. A to znaczyłoby, że tradycyjne zjawisko efektu stycznia będzie przesunięte w czasie.

Rynek akcji miałby nie lada problemy, gdyby amerykański Fed zdecydował się na zmianę podejścia do polityki stóp procentowych. Podwyżka oprocentowania funduszy federalnych wypłoszyłaby wielu inwestorów z rynku akcji. Termin jej wprowadzenia jest jednak dość odległy. Historycznie rzecz ujmując Fed zawsze brał pod uwagę poziom wykorzystania mocy produkcyjnych. Obecnie są one wykorzystywane w niespełna 75%. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby Fed podwyższył stopy, gdy wykorzystanie mocy produkcyjnych było mniejsze niż 79%.

Japonia/Euroland

Reklama
Reklama

Od dłuższego czasu rynek japoński nie zawodzi posiadaczy akcji. Nikkei dotarł obecnie do poziomu 11 tys. pkt. To dolne ograniczenie znaczącej strefy oporu, wyznaczonej przez wierzchołki z marca i lipca 2002 roku. W tym miejscu okaże się, czy dawno nieobserwowany wzrost będzie kontynuowany. Od pewnego czasu inwestorzy ciepło wyrażają się o osiągnięciach gospodarki Kraju Kwitnącej Wiśni. Co ważniejsze, za tym nastawieniem płynie kapitał. Jen umocnił się w stosunku do dolara i jest na rekordowym poziomie od dwóch i pół roku.

Najgorzej wygląda sytuacja w Europie. DJ Stoxx 50 najwyraźniej nie może sobie poradzić z poziomem 2550 pkt. Słabość indeksu, grupującego 50 największych pod względem kapitalizacji firm w Europie, trwa już dobre 3 miesiące. Nie wróży to niczego dobrego, tym bardziej że dość blisko obecnego poziomu znajdują się kluczowe opory (2650-2700 pkt).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama