Od umiarkowanych spadków rozpoczęły się ostatnie w mijającym tygodniu sesje na rynkach nowojorskich. Wśród inwestorów pojawiły się bowiem obawy, że ostatnie zwyżki indeksów były zbyt silne i teraz może czekać korekta. W piątek niektórzy z nich zaczęli sprzedawać akcje. Jednym z liderów spadków był właściciel największej w USA sieci hurtowni farmaceutycznych - AmerisourceBergen. Akcje spółki staniały w pierwszych godzinach sesji aż o 11% w reakcji na publikację w dzienniku "The Wall Street Journal", który powiadomił, że jest ona przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Komisję Papierów Wartościowych (SEC) i FBI w sprawie nielegalnych transakcji z producentami leków. Amgen, największa w USA spółka biotechnologiczna, odnotowała natomiast spadek kursu o 1% ze względu na niekorzystny raport biura maklerskiego Wachovia Securities. Ostrzegło ono, że wyniki spółki mogą być gorsze od oczekiwanych. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones stracił 0,15%, a wskaźnik Nasdaq Composite obniżył się o 0,19%.
Na minusie zakończyły również ostatnie sesje tygodnia główne indeksy zachodnioeuropejskie. Londyński FT-SE 100 spadł o 1,34%, a w dół pociągnęła go m.in. spółka branży spożywczej Cadbury Schweppes. Jej akcje staniały o 2,1%, gdy poinformowała, że w USA notuje słabsze od zakładanych wyniki sprzedaży napojów, a w Europie, ze względu na gorące lato, w ostatnich miesiącach sprzedała mniej słodyczy. Na giełdzie paryskiej o 1,3% spadł kurs akcji sieci hoteli Accor, właściciela Orbisu. Agencja Moody`s zagroziła bowiem spółce obniżką ratingu kredytowego, wskazując na trudności z wygenerowaniem przez nią gotówki i spłatą zadłużenia. Indeks CAC-40 spadł w piątek o 1,21%. We Frankfurcie o 2% staniały papiery potentata ubezpieczeniowego - Allianza, co wiązało się z wygaśnięciem opcji i kontraktów futures na indeksy, w skład których wchodziła ta spółka. Aż o 4% wzrósł natomiast kurs akcji Commerzbanku, ponieważ wróciły spekulacje na temat ewentualnej fuzji z udziałem tego banku. DAX spadł o 0,92%.