Do tej pory głównymi podejrzanymi były dwa fundusze hedgingowe: Millennium Partners oraz Canary Capital Partners. Podstawowym zarzutem było uprawianie przez nie procederu ?late-day trading?, czyli kupna/sprzedaży jednostek uczestnictwa po zamknięciu sesji giełdowych, po znanej już cenie. Według nowojorskiego prokuratora Eliota Spitzera, dopuszczenie funduszy hedgingowych do operacji spekulacyjnych zmniejszyło zyski długoterminowych inwestorów. Na celowniku nowojorskiej prokuratury znalazły się między innymi takie rodziny funduszy, jak Banc One, Janus, Strong Financial oraz Bank of America Nations Funds.

W ostatnich dniach zarówno ?Time?, jak i ?Money? dotarły do materiałów obciążających inny duży fundusz hedgingowy ? Wilshire. Według ?Money?, Wilshire nastawił się na spekulację na funduszach już dziesięć lat temu i po cichu wycofał się z niej w 2002 r. Jednorazowo Wilshire potrafił obracać sumą rzędu 100 mln USD, co sugeruje, że w spekulacje zaangażowane były wielkie rodziny funduszy inwestycyjnych.

Założycielem Wilshire i inicjatorem strategii obracania jednostkami uczestnictwa miał być Dennis Tito, znany z tego, że kilka lat temu za 20 mln USD został pierwszym w historii kosmicznym turystą, podróżując na orbitę rosyjskim statkiem Sojuz. ?Late-day trading? pozwalał mu na generowanie zysków bez praktycznie żadnego ryzyka. Nic więc dziwnego, że na Wall Street dominuje opinia, iż kolejne dochodzenia są jedynie kwestią czasu. Na razie uwaga Spitzera, po Canary Capital Partners, skupiła się na działaniach Millennium.