Porozumienie o przejęciu przez Prokom wraz z czesko-słowacką grupą finansową J&T oraz funduszem Middle Europe Investment z Holandii kontroli nad czeską spółką PVT zostało podpisane w maju br. Jednak cała operacja nie zostanie zakończona do końca tego roku. Sama akwizycja, po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń, została zrealizowana zaledwie przed kilkoma dniami. Prokom przejął 25,9% akcji za ok. 55 mln zł (część informatyczną spółki). Resztę walorów kupili finansowi partnerzy, którzy byli zainteresowani nieruchomościami PVT.

Członkowie konsorcjum muszą teraz podzielić spółkę, co ze względu na jej złożoną strukturę, nie jest łatwym zadaniem. W grę wchodzi bowiem podział majątku oraz rozdzielenie strumieni przychodów, generowanych przez poszczególne obszary działalności. Operacja będzie nadzorowana przez czeską spółkę-córkę polskiej firmy. Została założona na zlecenie Prokomu przez Tacoma Consulting. Prokom odkupił ją za 300 tys. zł (100% kapitału) i zmienił nazwę (z ST Consulting) na PVT Prokom.

Nie można jednak wykluczyć, że gdyński integrator celowo przesuwa termin wchłonięcia PVT. Kondycja tej spółki budzi poważne wątpliwości. Po I półroczu miała stratę netto. Mimo że prognozy zarządu mówią, że na koniec roku wyjdzie na plus, ostrożne podejście nakazuje, żeby z konsolidacją poczekać do 2004 r.