Fabryka Kabli w Ożarowie została zlikwidowana w kwietniu 2002 r. Z uwagi na protesty pracowników, Agencja Rozwoju Przemysłu podjęła negocjacje w sprawie przejęcia fabryki od jej właściciela, firmy Tele-Fonika, i wprowadzenia nowego inwestora. W styczniu tego roku na terenie Ożarowa rząd utworzył specjalną strefę ekonomiczną, co miało przyciągnąć przedsiębiorców. Inwestycjami było zainteresowanych 11 firm. Tele--Fonika nie przyjęła jednak żadnej oferty zakupu ani dzierżawy.
Na wczorajszym spotkaniu przedstawicieli rządu, pracowników i właściciela znów nie doszło do porozumienia. Z powodu przeciągania się negocjacji, wicepremier Jerzy Hausner zapowiedział wyłączenie z dalszych rozmów Tele-Foniki. ? Tele-Fonika jest firmą nierzetelną i nieuczciwą. Nie widzę możliwości rozwiązania z nią konfliktu. Nie godzę się na fikcyjne rozmowy. Będziemy szukali inwestora innymi sposobami, na jakie pozwoli nam prawo ? powiedział Hausner. Wicepremier ostrzegł wszystkich przed prowadzeniem interesów z Tele-Foniką.
Wcześniej, we wtorek, Rada Ministrów podjęła decyzję o wyłączeniu ze strefy ekonomicznej gruntów o powierzchni 7 ha. Do strefy zostanie zaliczony nieco dalszy rejon (Błonie), gdzie upadło kilka zakładów przemysłowych. Inwestorzy, nie blokowani na tym terenie przez Tele-Fonikę, będą mogli zatrudnić bezrobotnych z Ożarowa. Jerzy Hausner zapowiedział, że możliwe jest ?przesunięcie? również pozostałego obszaru strefy. Na tworzenie nowych stref ekonomicznych nie pozwala prawo.
Ryszard Biniecki, pełnomocnik zarządu Tele-Foniki oświadczył, że spółka wciąż chce sprzedać fabrykę. Jest gotowa wymienić grunty w Ożarowie na nieruchomości w Krakowie lub powierzyć zadanie znalezienia inwestorów firmie konsultingowej.
W przyszłym tygodniu, najprawdopodobniej we wtorek, odbędzie się kolejne spotkanie strony rządowej, ARP i pracowników, jednak już bez Tele-Foniki. Tymczasem przedstawiciele pracowników fabryki z Ożarowa zapowiadają wznowienie protestu, jeśli do końca miesiąca nie dojdzie do podjęcia decyzji o ich losie.