Środowe notowania niewiele zmieniły w obrazie rynku. Najważniejsze przesłanie pozostało bez zmian ? nie ma zbyt wielu chętnych do kupowania akcji po wyższych cenach. A bez tego trudno myśleć o trwalszej poprawie koniunktury i solidnych zyskach. Kiedy minęła euforia zakupów, inwestorzy nie znajdują powodów do nabywania wciąż przewartościowanych papierów. Powody ku temu są dwa. Na krajowym podwórku liczy się głównie sytuacja fiskalna. Przedstawiona przez rząd strategia finansów publicznych wydaje się zestawem pobożnych życzeń. Pomijając kwestię realności założeń wzrostu gospodarczego przez kolejne lata na poziomie 4,2?6,8% w zależności od wariantu odnosi się wrażenie, że to właśnie przyspieszenie tempa rozwoju gospodarczego ma rozwiązać problem finansów publicznych. Teraz jak na dłoni widać, że ?sztuczne? ożywianie gospodarki jest dobre na krótką metę. Grzegorz Kołodko miał pomysł, by uczynić to dzięki znacznemu osłabieniu złotego. Obecny sternik polityki ekonomicznej rządu nie marzy o niczym innym, jak o odwróceniu tej tendencji. Jego werbalne interwencje wczoraj niewiele pomogły. Zresztą tak samo było w przypadku jena, gdzie ostrzeżenie przed możliwą interwencją rządu japońskiego nie przyczyniło się do jego osłabienia względem dolara. Dalsze osłabianie się amerykańskiej waluty, które jest bardzo prawdopodobne, może spowodować, że budżet na 2005 r. trzeba będzie zrównoważyć. Oczywiście, w dłuższej perspektywie miałoby to bardzo dobry wpływ na naszą gospodarkę, ale w krótkim okresie musiałoby spowodować poważne perturbacje z załamaniem ożywienia gospodarczego na czele.
Coraz wyraźniej załamują się rynki zagraniczne. DAX przez cztery sesje stracił blisko 8%. Wybicie z trzymiesięcznej formacji kanału zwyżkowego nie zapowiada nic dobrego. Rozwiewają się nadzieje na udaną jesień dla posiadaczy amerykańskich akcji. Po przełamaniu przez S&P 500 poziomu 1011 pkt wydarzenia potoczą się zapewne bardzo szybko, spychając indeks przynajmniej w rejon 900 pkt. W tej sytuacji coraz bardziej prawdopodobne jest, że w tym roku hossa nie wróci już na warszawski parkiet.