Reklama

Przyszłością małe tanie placówki

W najbliższym czasie wzrośnie w Polsce liczba placówek bankowych. Nastąpi to głównie za sprawą dwóch detalicznych części BRE, czyli Multibanku i mBanku oraz Eurobanku. Od kilku miesięcy sieć buduje Dominet Bank. Te plany to prawdziwy przełom w polskiej bankowości. Nowe banki czerpią bowiem z najnowszych doświadczeń światowych.

Publikacja: 26.09.2003 09:37

Z danych NBP wynika, że z powodu fuzji polskich banków oraz dążenia do obniżenia kosztów działania w zeszłym roku zanotowano spadek liczby jednostek bankowych. Podobnie było także w I kwartale br. Jednocześnie zmniejszającej się liczbie placówek towarzyszy intensywny rozwój małych punktów obsługi klienta, wyposażonych w urządzenia samoobsługowe i zatrudniających niewiele osób. Choć internet jest coraz bardziej popularną drogą dostępu do oferty banku, to nowoczesne instytucje nie poprzestają jedynie na tym. Z doświadczeń zachodnich wynika, że nadal ważna dla klienta jest placówka bankowa. Może w niej uzyskać pomoc, informację o nowych produktach oraz skorzystać z porady doradcy. Nowe banki są w znacznie lepszej sytuacji niż instytucje tradycyjne. Budują nową sieć zgodną z nowoczesnymi trendami. Tradycyjne instytucje też jednak nie chcą być gorsze. W wielu z nich następuje restrukturyzacja dotychczasowych jednostek.

Moda z Ameryki

? Od 1998 roku mieliśmy do czynienia w Europie z restrukturyzacją sieci placówek bankowych. Polegało to głównie na zamykaniu części jednostek. Proces taki obserwowano niemal we wszystkich bankach europejskich. Oczekiwały one, że elektroniczne kanały dystrybucji, czyli internet i telefon, zostaną szybko zaakceptowane przez tradycyjnych klientów. W efekcie placówki straciłyby rację bytu, co pozwoliłoby je zamknąć bez szkody dla prowadzonego biznesu ? wyjaśnia Sławomir Lachowski, wiceprezes BRE, twórca mBanku i Multibanku. Dodaje, że jednym z przykładów była Merida Bank, obecnie Nordea, która zmniejszyła liczebność sieci o 40%. Podobne zjawisko, z tym że na mniejszą skalę, obserwowano w innych bankach europejskich. Tymczasem odwrotną tendencję od początku lat 90. obserwowano w Stanach Zjednoczonych. Mimo że powstały tam jako pierwsze na świecie banki internetowe, a instytucje uniwersalne postawiły duży nacisk na kanały elektroniczne, to jednocześnie zwiększano sieć placówek. Wytłumaczeniem tych sprzeczności w koncepcji prowadzenia biznesu bankowego są zaszłości historyczne. W Europie banki od wielu lat posiadały dużą liczbę placówek w stosunku do liczby mieszkańców. Do tego doszło zwiększenie konkurencji, które doprowadziło do wzrostu presji na obniżkę kosztów i wymogło szukanie oszczędności, której elementem było zamykanie placówek. Z kolei w Stanach Zjednoczonych do połowy lat 90. nie było możliwe zbudowanie panamerykańskiej sieci bankowej. Ograniczeniem były przepisy prawne. Przełom przyniosła dopiero fuzja Travelers z Citibankiem. Pewnym wyjątkiem jest Bank of America, który ma placówki w największej liczbie stanów. Jednak był to wynik przejmowania innych instytucji mających kłopoty finansowe.

Zmiana tendencji w Europie

Według S. Lachowskiego, dzisiaj sytuacja w Europie wygląda już inaczej. Banki przestały zmniejszać sieć. W większości przeliczyły się bowiem, jeśli chodzi o możliwość szybkiego przejścia klientów z tradycyjnych oddziałów do kanałów elektronicznych. Równolegle notuje się dynamiczny wzrost bankowości internetowej. Obecnie w Niemczech największy bank internetowy posiada 3,5 mln klientów.

Reklama
Reklama

Teraz część banków europejskich stara się odbudować sieci placówek, które obsługiwałyby tradycyjnych klientów. W ostatnim czasie zmieniła się jednak funkcja i rola oddziałów. Banki zamykają stare, duże jednostki, zatrudniające wielu pracowników. Obserwuje się to w Wielkiej Brytanii, gdzie rośnie sieć małych punktów bankowych NatWest czy Barclays. Innym przykładem jest holenderski Postbank. Dotychczas sprzedawał on produkty bankowe poprzez jednostki poczty holenderskiej. Teraz postanowił zbudować własną sieć. Po tym, jak inne banki w Holandii zmniejszyły sieć, okazało się, że brakuje jednostek bankowych. Szczególnie jest to odczuwalne na terenach wiejskich.Nowe trendy

? Według nowych trendów światowych, oddział bankowy ma służyć konwersji klientów do świata bankowości wirtualnej ? twierdzi S. Lachowski. Jako przykład podaje Multibank. ? Około 80% klientów zdobywamy poprzez sieć placówek, natomiast 90% transakcji dokonują oni przez kanały elektroniczne. To pokazuje, że era McBanków minęła nim na dobre się zaczęła. Okazuje się bowiem, że klienci nie zaczęli masowo dokonywać transakcji w placówkach ? wyjaśnia. Według niego, teraz znacznie ważniejsza jest funkcja doradcza i edukacyjna oddziału bankowego. Klient może spotkać się z doradcą, który zapoznana go z nowymi produktami oraz zachęci do ich zakupu. Oddział jest ważny przy dokonywaniu poważnych decyzji finansowych, np. dotyczących zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Tego nie da się załatwić przez internet. ? Dlatego banki internetowe, mające ambicję być bankiem pierwszego wyboru, oferującym produkty i usługi, zaspokajające wszystkie potrzeby finansowe klientów indywidualnych, poszukują rozwiązań umożliwiających obecność w świecie rzeczywistym ? uważa przedstawiciel BRE. Według niego, receptą nie jest budowa tradycyjnych oddziałów. Podstawowy problem w tym przypadku to niebezpieczeństwo utraty przewagi konkurencyjnej po stronie kosztowej. Rozwiązaniem kompromisowym jest sieć mKiosków mBanku, których koszt wynosi 1/10 nakładów inwestycyjnych i kosztów działania typowego oddziału McBanku a przy tym spełnia wszystkie jego funkcje.

Eurobank stawia

na supermarkety

W ostatnich dniach swój pomysł na nowoczesną bankowość zaprezentował Eurobank. Jest to najnowsza instytucja finansowa na rynku polskim. W pierwszej fazie, czyli do końca września, uruchomi około 50 placówek. Natomiast do końca roku ich liczba zwiększy się do 100. W każdej z nich znajduje się pełen zestaw nowoczesnych urządzeń, które przyczyniają się do skrócenia czasu przeprowadzania wszelkich formalności i operacji. Oddziały są wyposażone w bankomaty oraz wpłatomaty, czyli odpowiedniki kas, w których dotychczas klienci wpłacali pieniądze. Oczywiście ,poza placówkami spółka zaoferuje również dostęp do konta przez internet i telefon. Przedstawiciele Eurobanku wyjaśniają, że dla wygody klientów placówki będą zlokalizowane przy głównych ulicach i w centrach handlowych. Według nich, wynika to z zachowań polskich konsumentów. Coraz więcej Polaków korzysta bowiem z hipermarketów i centrów handlowych jako głównego miejsca codziennych zakupów. Eurobank powołuje się także na badania przeprowadzone ostatnio przez Pracownię Badań Społecznych, z których wynika, że około 20% osób postanawia zmienić bank z powodu niedogodnej lokalizacji jednostek.

mBank już niewirtualny

Reklama
Reklama

Ambitne plany rozwoju ma detaliczna sieć BRE. Zakłada uruchomienie 100 małych placówek elektronicznych internetowego mBanku oraz 50 jednostek MultiBanku, działających na zasadach franszyzy. Dzięki temu bank chce tanim kosztem zbudować ogólnopolską nowoczesną sieć detaliczną. Obecnie sieć MultiBanku liczy 30 jednostek, zarządzanych przez spółkę. Bank jest obecny głównie w największych miastach Polski. BRE planuje poszerzenie dotychczasowej sieci Multibanku o placówki działające na zasadzie franszyzy. Przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na ich prowadzenie, zostaną zatrudnieni w banku na część etatu. Ich głównym dochodem będą prowizje i opłaty ze sprzedaży produktów bankowych i operacji, których klienci dokonają w placówce. MultiBank przekaże im placówki pod klucz. Tymczasem w internetowym mBanku, poza dostępem w sieci, będzie można skorzystać z jego oferty oraz uzyskać poradę pracownika w oddziałach elektronicznych. Będą one wyposażone w stanowiska internetowe, telefony łączące z call center oraz bankomaty z funkcją depozytową. Ten ostatni element ma istotne znaczenie dla klientów. Uzyskają bowiem możliwość bezpośredniego wpłacania pieniędzy na konto mBanku. Dotychczas było to możliwe poprzez dokonanie przelewu z innego rachunku bankowego. Pierwsza placówka mBanku, nazwana mKioskiem, funkcjonuje od maja. Bank chce, tak jak Eurobank, stawiać kolejne punkty przede wszystkim w supermarketach.

Apetyt HSBC

Od zeszłego roku również Dominet Bank buduje ogólnopolską sieć placówek bankowych. Do końca tego roku sieć ma liczyć 120 jednostek na terenie całej Polski. Dominet Bank, podobnie jak Multibank, chce otwierać jednostki działające na zasadzie franszyzy. Na razie funkcjonuje kilka takich oddziałów.

Groźnym konkurentem nie tylko dla nowych banków, ale także dla dużych polskich instytucji, będzie brytyjski HSBC. Zgodnie z zapowiedziami jego przedstawicieli, chce obsługiwać klientów detalicznych oraz firmy. W tym celu zamierza zbudować sieć placówek w największych miastach Polski.

Tradycyjne banki

też unowocześniają sieć

Reklama
Reklama

? Od dwóch lat, jeśli decydujemy się na otworzenie nowej placówki, to robimy to poprzez budowę małych, wystandaryzowanych pod względem wyglądu i wyposażenia, oddziałów posiadających pełną funkcjonalność. Koszt takiej placówki jest znacznie niższy niż tradycyjnego oddziału ? podkreśla Michał Gajewski, członek zarządu BZ WBK nadzorującego bankowość oddziałową. Dodaje, że wygląd i rozmiar placówek banku zmienił się również z powodu wdrożenia centralnego systemu informatycznego. Obecnie nie ma już w nich zaplecza księgowego.

? Raczej nie zamykamy dużych tradycyjnych oddziałów. Staramy się jednak zmieniać proporcje, otwierając mniejsze jednostki ? powiedział przedstawiciel BZ WBK. Z 426 posiadanych oddziałów w Polsce 248 stanowią mniejsze jednostki, zbudowane według nowych standardów. Bank utrzymuje duże oddziały, ponieważ są one potrzebne do sporządzania analiz obsługiwanych klientów indywidualnych i przedsiębiorstw. Choć bank posiada system scoringowy, na podstawie którego są podejmowane decyzje o udzieleniu kredytu gotówkowego czy sprzedaży karty kredytowej, to już w przypadku kredytu mieszkaniowego każdy zainteresowany jest oceniany indywidualnie przez analityka.

Ważny łatwy dostęp do banku

Z badań przeprowadzonych przez Pracownię Badań Społecznych wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż 8% klientów zmieniło instytucję finansową, z której usług korzystało. Taką decyzję podejmują przede wszystkim mężczyźni w średnim wieku, z wyższym wykształceniem, o wyższych zarobkach. Według nich, głównym powodem zmiany banku nie jest cena produktów i usług, ale łatwy dostęp do oddziału (22% wskazań) i lepsza obsługa (18%).

Banki w supermarketach

Reklama
Reklama

Pierwsze banki w supermarketach pojawiły się w Stanach Zjednoczonych na początku lat 90. i od początku rozwijały się bardzo dynamicznie. Strategia zakładania oddziałów w centrach handlowych została przyjęta przez wiele znaczących banków amerykańskich ? działania takie podjął m.in. Bank of America, NationsBank, First Chicago lub Michigan National Bank. McKinsey ? jedna z najbardziej wiarygodnych firm konsultingowych na świecie ? obliczyła, że w 2000 roku w USA co dziesiąta placówka bankowa znajdowała się właśnie w supermarkecie. ?Z badań marketingowych wynika, że klienci wysoko cenią wygodę i łatwość dokonywania operacji bankowych. Wygoda związana jest przede wszystkim z lokalizacją banku w supermarkecie ? miejscu tak czy inaczej odwiedzanym w celu zrobienia zakupów. Poza tym banki w supermarketach są czynne 7 dni w tygodniu, co najmniej do godziny 21.00? ? podaje Eurobank.

Ze współpracy korzyści odnoszą także supermarkety. Bank w ich oddziale daje możliwość zyskownego wynajęcia powierzchni sprzedażowej oraz zwiększoną lojalność klientów. Dodatkowo jednostki w supermarketach osiągają dużo wyższą sprzedaż w porównaniu z ich tradycyjnymi odpowiednikami. McKinsey ocenia, że wzrost sprzedaży kart kredytowych wynosi 100%, a w przypadku udzielanych pożyczek dynamika oscyluje wokół 40% w porównaniu z placówkami w innych lokalizacjach.

Co czwarty internauta zainteresowany

bankowością wirtualną

Z opublikowanego w lipcu raportu firmy I-Metria wynika, że co czwarty użytkownik internetu, nie korzystający z bankowości internetowej, jest zainteresowany tą formą usług. Zainteresowanie to w tej grupie osób zmniejszyło się jednak o 30 pkt proc. w porównaniu z 2002 rokiem. Według raportu, coraz mniej potencjalnych klientów kojarzy banki internetowe z wysokim oprocentowaniem. Czynnik finansowy staje się tym samym mniejszą zachętą do skorzystania z ich usług. I-Metria prognozuje w związku z tym mniejsze możliwości dalszego wzrostu sektora. Wśród osób deklarujących pozytywny stosunek do internetowych usług bankowych, 83% chciałoby mieć dostęp do rachunku przez internet w swoim obecnym banku. Zgodnie z raportem, zdecydowana większość badanych wymieniała wygodę jako główną zachętę do korzystania z bankowości internetowej. Korzyściami są dla nich także szybkość dostępu do rachunku i możliwość dokonywania operacji bez konieczności wizyty w banku. W przeprowadzonym badaniu wzięło udział 744 użytkowników internetu w wieku od 18 do 60 lat, z których 66% nie korzysta z internetowych usług bankowych. Firma I-Metria zajmuje się badaniami rynku i opinii w obszarach badań rynku, analizy i doradztwa strategicznego i badań na rzecz mediów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama