W skład grupy kapitałowej Emaksu wchodzi, oprócz spółki-

-matki, pięć podmiotów. - Chcemy przejąć mniejszościowe pakiety w BI.COM oraz Emtalu, a następnie połączyć je z Emaksem - powiedział Piotr Kardach, prezes poznańskiej firmy. Wykupienie mniejszościowych udziałowców będzie kosztowało kilkaset tysięcy złotych. Transakcje powinny zostać sfinalizowane do końca roku.

W stosunku do Winuela, Max Elektronik i EMCom, spółka-matka ma inne plany. - Zachowana będzie ich odrębność organizacyjna, ale na poziomie operacyjnym firmy te będą blisko współpracować z Emaksem - stwierdził P. Kardach. Do zarządu Emaksu weszli już obecny prezes i wiceprezes Winuela. Zachowali równocześnie dotychczasowe stanowiska. - Znacząco usprawni to kierowanie grupą kapitałową. Będziemy robić to z poziomu zarządu, a nie rady nadzorczej - mówił prezes Emaksu.

Docelowo firmy również zostaną wchłonięte przez spółkę--matkę. - Taka operacja jest nieuchronna, ale na pewno nie nastąpi to w bieżącym roku - wskazał P. Kardach.

Oprócz konsolidowania grupy, Emax prowadzi prace nad poszerzeniem jej składu. - Negocjujemy z dwoma niszowymi podmiotami, których produkty doskonale pasowałyby do naszej oferty - powiedział prezes. Emax niedługo rozpocznie badanie tych spółek. Dopiero wtedy będzie można oszacować koszt akwizycji. - W grę wchodzi kilka milionów złotych. Do tego wystarczą nam środki własne, którymi dysponujemy - stwierdził P. Kardach. Decyzje zapadną do końca roku.