Wykresy najważniejszych europejskich indeksów wyglądają jak wiosną zeszłego roku, kiedy na rynkach zaczynała się kolejna fala bessy. Niemal identyczna jak w zeszłym roku jest skala wzrostu, który poprzedzał rynek niedźwiedzia - między wrześniem 2001 a marcem 2002 roku indeks Dow Jones Euro Stoxx zyskał 32%, natomiast od marca do września 2003 r. zwyżkował o 42%.
DAX - szczególne
podobieństwo
Szczególnie wysokie jest podobieństwo wykresu niemieckiego DAX w dwóch omawianych okresach. Podobnie jak na początku zeszłego roku, także teraz indeks stopniowo tracił impet, a jego wykres zaczął charakterystycznie zakrzywiać się w kierunku południowym. Tak, jakby siła przyciągania, bliska zeru w marcu, stopniowo zwiększała się. Kulminacja tego procesu miała miejsce w tym tygodniu. W trakcie trzech pierwszych sesji DAX spadł prawie o 8%, do 3300 punktów. To najniższa wartość indeksu od dwóch miesięcy. Więcej dowodów na to, że trend krótkoterminowy zmienił się na spadkowy, nie trzeba. Warto tylko dodać, że indeks wypełnił zasięg spadku, wynikający z głowy z ramionami, która kształtowała się przez ostatnie cztery tygodnie. Często, po zrealizowaniu ruchu wynikającego z wysokości formacji, rynek przynajmniej na chwilę zatrzymuje się, czasem nawet dochodzi do zmiany tendencji. Jeśli zeszłoroczny schemat zakończenia korekty długoterminowego trendu spadkowego ma się powtórzyć, to teraz DAX powinien wzrastać aż do szczytu z początku września (3670 pkt.)
W przypadku DAX bardzo ważne jest umiejscowienie tego, co wydarzyło się w ostatnim tygodniu, na wykresie długoterminowym. Wierzchołek z początku września niemal dokładnie pokrywa się z linią szyi 5-letniej głowy z ramionami, z której indeks wybił się w dół w drugiej połowie zeszłego roku. Ta ogromna formacja nie doczekała się dotychczas realizacji. Na wiosnę wartość DAX spadła do 2400 pkt, natomiast, żeby głowa z ramionami wypełniła się, indeks powinien znaleźć się gdzieś bliżej 2 tys. punktów.