Mijający tydzień nie obfitował w zbyt wiele spektakularnych wydarzeń, jeżeli chodzi o rynek futures. Warto jednak odnotować fakt, że całkiem dobrze zostały przez inwestorów przyjęte opcje. Na razie nie ma na nich jeszcze miejsca dla bardzo dużych graczy, ale debiut jest obiecujący. Wracając jednak do kontraktów terminowych, to trzeba stwierdzić, że zupełnie inne nastroje towarzyszyły inwestorom na początku tygodnia, kiedy przełamywaliśmy przyspieszoną wzrostową linię trendu, a zupełnie inne na koniec. O optymizmie może świadczyć chociażby wielkość dodatniej bazy.

Euforię podczas piątkowej sesji podsycało bardzo dobre zachowanie Pekao, którego akcje zyskiwały nawet 4%. Niestety, zdecydowanie gorsza w wykonaniu tej spółki była końcówka sesji. Ostatecznie mamy świece z dużym górnym cieniem, co zdecydowanie psuje obraz. Zbyt wcześnie zatem na to, by kupować kontrakt PEOZ3. Wydaje mi się, że dopiero pokonanie strefy 117-118 zł stworzy szansę powrotu w okolice szczytu na 130 zł.

Ciekawie prezentuje się sytuacja kontraktu TPSZ3. W zeszłym tygodniu kurs instrumentu bazowego przełamał średnioterminową, wzrostową linię trendu, prowadzoną przez dołki z ostatnich 6 miesięcy. Dosyć szybko bykom udało się powrócić do przełamanego wsparcia, ale to wszystko, na co było je stać. Po poniedziałkowej wyprzedaży udało się powstrzymać dalszy spadek w strefie konsolidacji z czerwca tego roku, rozciągającej się na wysokości 13,2-14 zł. Obecnie jest spora szansa na powrót do przełamanej linii trendu, znajdującej się na poziomie 15,1 zł. Jeżeli tak się stanie i nadal wzrostowe sesje będą się charakteryzowały mniejszym obrotem, poziom 15 zł należy uznać za dogodną okazję do zajęcia krótkiej pozycji.