Cena ropy naftowej wzrosła wczoraj w Londynie w pewnym momencie nawet do 27 USD za baryłkę. Uczestnicy tego rynku dali w ten sposób wyraz obawom, że decyzja OPEC o zmniejszeniu wydobycia może ograniczyć dostawy ropy i to akurat wtedy, gdy w Stanach Zjednoczonych i Europie zacznie rosnąć popyt na olej opałowy. Sytuacja będzie tym gorsza, im nadchodząca zima okaże się ostrzejsza. Zapasy oleju opałowego w USA są obecnie o 10% mniejsze niż przed rokiem, gdyż nie zdołano jeszcze uzupełnić rezerw nadwątlonych przez minioną mroźną i długą zimę. W dodatku British Petroleum zamknęła w ub. tygodniu na okresowy remont część swojej rafinerii w Whiting w stanie Indiana, a ConocoPhilips musiała unieruchomić terminal paliwowy koło St. Louis po piątkowym pożarze. Te dwie informacje opublikowane po decyzji OPEC pogorszyły nastroje na rynku. Amerykańskim rafineriom zostało 6 tygodni na uzupełnienie zapasów, zanim zacznie się sezon grzewczy w USA. Rezerwy muszą rosnąć o 1,4 mln baryłek tygodniowo do końca października, aby zbliżyć się do pięcioletniej średniej wynoszącej 61,4 mln baryłek przed szczytem popytu na olej opałowy na półkuli północnej. Na zwiększenie dostaw nie ma co liczyć, zwłaszcza że OPEC zaapelowała do innych producentów, by jeszcze w tym roku zmniejszyli wydobycie o 500 tys. baryłek dziennie. Na razie Rosja, Meksyk, Norwegia i Angola nie zgodziły się na to. Po południu na giełdzie paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w listopadzie kosztowała 26,90 USD, wobec 26,64 USD na piątkowym zamknięciu.

Kontrakty terminowe na miedź taniały wczoraj drugi dzień z rzędu w wyniku obaw, że amerykańska gospodarka rozwija się zbyt wolno, by stymulować wzrost popytu na ten metal. Ekonomiści prognozują, że w USA tylko we wrześniu zlikwidowano 25 tys. miejsc pracy. Po południu na londyńskiej giełdzie tona miedzi kosztowała 1793 USD wobec 1802 USD na zakończeniu piątkowych notowań.

Złoto po raz pierwszy od trzech dni zdrożało, gdyż ponownie kurs dolara obniżył się wobec euro i jena, co spowodowało, że kruszec ten stał się tańszy dla inwestorów spoza USA. Opublikowano też informacje, z których wynika, że fundusze hedgingowe i inni duzi spekulanci z tego rynku w minionym tygodniu znowu zwiększyli zaangażowanie w złoto kupując o 107 668 kontraktów terminowych więcej niż sprzedając w tym okresie. Uncja złota z dostawą w grudniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 1,7 USD do 383,5 USD. n