Reklama

O wolności w gospodarce zadecyduje parlament

Zdaniem przedstawicieli rządu, przyjęta wczoraj przez Radę Ministrów ustawa o wolności gospodarczej nawiązuje do początku lat 90., kiedy wszystko, co nie było prawem zabronione, było dozwolone. Zgadzają się z tym pracodawcy, ale niektórzy ekonomiści są bardziej sceptyczni.

Publikacja: 01.10.2003 09:26

- Ta ustawa to świadectwo determinacji rządu do stwarzania takich warunków, by gospodarka w przyszłym roku mogła się rozwijać w tempie 5% - uważa wicepremier Jerzy Hausner. Zdaniem Małgorzaty Okońskiej-Zaremby, wiceminister gospodarki odpowiedzialnej za przygotowanie ustawy, powraca ona do zasady obowiązującej w polskiej gospodarce na początku lat 90., a mówiącej, że co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone.

Nie do końca z tą opinią zgadza się Krzysztof Dzierżawski, ekspert Centrum im. Adama Smitha. - Ta ustawa ma się nijak do prawa, które funkcjonowało w Polsce na początku lat 90. Oczywiście, niesie ze sobą pewną poprawę w stosunku do zasad obowiązujących obecnie, ale porównywanie jej do tamtego prawa nie ma sensu. Wystarczy wspomnieć, że wtedy było tylko 25 artykułów, a teraz serwuje nam się ich ponad 100 - powiedział K. Dzierżawski.

Z ustawy cieszą się za to przedsiębiorcy. - Projekt ten spełnia większość postulatów, jakie wysunęliśmy w czarnej księdze barier przedsiębiorczości - mówiła wcześniej Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Jej zdaniem, w pierwotnej wersji projektu były pewne wady, które później udało się przezwyciężyć. - Udało nam się przekonać resort gospodarki, by nie wprowadzać nowej koncesji na prowadzenie usług turystycznych. Ministerstwo tłumaczyło się, że koncesja ta ma uzasadnienie społeczne - twierdziła H. Bochniarz. Ponadto rząd zrezygnował z utworzenia instytucji rzecznika przedsiębiorstw. - Uznał nasze argumenty, że praw właścicieli firm, tak jak interesów innych Polaków, powinien bronić rzecznik praw obywatelskich - uważa Rafał Iniewski z PKPP.

Teraz projekt ma trafić do Sejmu. Przedsiębiorcy liczą, że posłowie go nie zepsują, a jeżeli udałoby się go uchwalić w tym roku, pierwsze przepisy miałyby szansę wejść w życie już na początku przyszłego roku. Całość zacznie obowiązywać dopiero za trzy lata. Wtedy np. wszystkie formalności związane z rejestracją firmy będziemy mogli załatwić drogą internetową, wykorzystując podpis elektroniczny. n

Co jest w nowej ustawie-

Reklama
Reklama

Kontrole

W danym momencie w firmie będzie można przeprowadzać tylko jedną kontrolę, która w małym przedsiębiorstwie nie będzie trwała dłużej niż miesiąc, a w dużym - niż dwa miesiące.

Zezwolenia i koncesje

Większość zezwoleń ma być wydawana automatycznie, w chwili rejestracji firmy. Przyznawanie koncesji będzie odbywać się w drodze przetargu, a jedynym jego kryterium będzie cena za koncesję.

Rejestracja

Jednoosobowe firmy będą rejestrować się w urzędach gmin, gdzie przedsiębiorca załatwi wszystkie formalności. Do kontaktu z wszystkimi urzędami będzie wymagany tylko jeden numer - NIP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama