Najlepszym europejskim funduszem inwestycyjnym okazał się w ostatnich trzech miesiącach należący do francuskiego Credit Agricole Indocam Himalayan Fund, lokujący kapitały na rynku indyjskim i w Sri Lance, który osiągnął stopę zwrotu w wysokości 83%. Fundusz skorzystał m.in. dzięki inwestycjom rządu w Delhi w branżę transportową. Drugi w rankingu znalazł się również podmiot należący do Credit Agricole - Thailand Fund (71,5%). - Tajlandia to bardzo perspektywiczny rynek. Tamtejszy rząd zwiększył wydatki publiczne, gospodarka w II kwartale rozwinęła się w tempie 1,3%, szybszym od zakładanego przez analityków - tłumaczy Reginald Tan, odpowiedzialny w Credit Agricole za rynek tajlandzki.

Do łask powróciła też branża internetowa. Trzeci w rankingu DAC Internet Fund, należący do firmy Hauck & Aufhauser, osiągnął stopę zwrotu w wysokości 60%. - W naszym portfelu znalazło się wiele spółek, których notowania w ostatnim kwartale podwoiły się bądź nawet potroiły - mówi Alfred Maydorn, menedżer tego funduszu.

Ogółem aż dziewięć, spośród pierwszych dwudziestu europejskich funduszy w rankingu, to instytucje lokujące kapitały w Azji. Na przeciwległym biegunie znalazły się natomiast podmioty inwestujące w Izraelu, które traciły na wartości średnio po ok. 10%. Tamtejszemu rynkowi zaszkodziły utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie, w efekcie czego indeks giełdy w Tel Awiwie był jednym z liderów spadków w skali globalnej w III kwartale.

Bloomberg przeprowadził analizę wyników funduszy na podstawie danych z ponad 40 tys. takich instytucji, zarejestrowanych w 20 europejskich krajach. n