W odróżnieniu od tradycyjnych funduszy powierniczych (mutual funds) Komisja posiada jedynie luźną kontrolę nad funduszami hedgingowymi. - Musimy działać z większą wyobraźnią i skutecznością - powiedział przewodniczący SEC William Donaldson po wydaniu rekomendacji zalecającej rejestrację funduszy hedgingowych. To pierwszy krok do objęcia tych podmiotów dokładniejszą kontrolą władz regulacyjnych. Kolejnym będzie objęcie menedżerów i doradców funduszy obowiązkiem rejestracji i ujawniania przez nich własnych inwestycji, aby uniknąć potencjalnego konfliktu interesów. Inwestorzy instytucjonalni lokujący kapitał w funduszach hedgingowych będą musieli dokładnie informować o wysokości inwestycji oraz o opłatach (często słonych) płaconych mendżerom i doradcom tych funduszy. Zmiany mają objąć także fundusze zagraniczne, które mają co najmniej 14 amerykańskich inwestorów.
Trudniejszy dostęp
dla inywidualnych inwestorów
Komisja chce również utrudnić dostęp do funduszy hedgingowych dla indywidualnych inwestorów, podnosząc minimalną wartość posiadanego majątku z 500 tys. USD do 1,5 mln USD lub do 750 tys. USD zainwestowanych u prywatnych doradców finansowych. Do tej pory klientem funduszu hedgingowego mogła zostać osoba, której fortunę wyceniano na co najmniej milion dolarów lub której roczne dochody przez dwa lata z rzędu przekraczały 200 tys. USD. SEC zastrzegła jednak, że nie będzie ingerować w dotychczasowe metody prowadzenia operacji na rynkach stosowane przez fundusze hedgingowe.
Rynek wart 600 mld dolarów