Drugi pod względem wielkości producent piwa na świecie - SABMiller - poinormował o zadowalającym wzroście zysku na akcję w ciągu pierwszych pięciu mięsięcy roku obrachunkowego, rozpoczętego w kwietniu. Atutem firmy jest coraz mocniejsza pozycja na rynku wschodnioeuropejskim, gdzie popyt na piwo rośnie znacznie szybciej niż w Europie Zachodniej.
Do poprawy wyników przyczynił się głównie wzrost sprzedaży w Rosji i Czechach. Łącznie wpływy na rynku wschodnioeuropejskim zwiększyły się o 8%. Spory, 3-proc., wzrost odnotowano w Afryce i Azji. Natomiast o 4,5% zmalała do połowy września sprzedaż piwa na rynku północnoamerykańskim.
Niekorzystne wyniki za Atlantykiem nie są zaskoczeniem. Już wcześniej kierownictwo SABMiller zapowiadało spadek zysku kupionej w zeszłym roku za 5,6 mld USD firmy Miller Brewing. Na razie ogranicza się tam koszty, a wzrostu sprzedaży oczekuje się dopiero za dwa do trzech lat.
Dzięki skupieniu uwagi na rynku wschodnioeuropejskim SABMiller osiąga lepsze rezultaty od swych konkurentów - zwłaszcza Heinekena. Brytyjskiej spółce sprzyjają też zmiany kursów walut, podczas gdy wzmocnienie euro zmniejszyło wpływy holenderskiego rywala.
Korzystne rezultaty znajdują odbicie w notowaniach SABMillera. Od początku roku podniosły się one o 7,5%, co było trzecim pod względem wielkości wzrostem wśród dziewięciu europejskich firm piwowarskich, objętych indeksem Bloomberga. Wskaźnik ten spadł w tym czasie o 6,8%. n