Dalszy wzrost kursu euro do dolara, do najwyższego poziomu od 20 czerwca, sprzyjał we wtorek zwyżce notowań złota, gdyż stało się ono automatycznie tańsze dla nabywców z państw europejskiej unii walutowej. Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w grudniu zdrożał o 2,70 USD, do 385,90 USD za uncję. Analitycy podtrzymują dotychczasową prognozę, zgodnie z którą cena złota może osiągnąć z końcem bieżącego roku 400 USD za uncję, tj. najwyższy poziom od prawie ośmiu lat. Perspektywę tę zdaje się potwierdzać analiza techniczna, która wskazuje na możliwość dalszego umocnienia euro, sprzyjającego zwyżce notowań tego metalu.
Wtorek przyniósł również wzrost cen na międzynarodowym rynku naftowym. Jego uczestników niepokoiły zwłaszcza niewielkie zapasy oleju opałowego w USA przed zbliżającym się sezonem zimowym. W północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych są one obecnie o 9,8% mniejsze niż przed rokiem. Na domiar złego, prognozy meteorologiczne zapowiadają chłodniejsze dni już z początkiem października, co może zwiększyć o około 44% popyt na to paliwo. Obawy dotyczące podaży oleju opałowego wiążą się z ograniczeniem wydobycia ropy przez OPEC od 1 listopada, tj. dokładnie w momencie, gdy rozpoczyna się sezon zimowy na półkuli północnej.
Zniżce notowań na rynku naftowym sprzyjała też wiadomość, że kraje nie będące członkami tego ugrupowania są gotowe zmniejszyć dostawy. Według indonezyjskiego ministra Purnomo Yusgiantoro, przyszłego przewodniczącego OPEC, redukcję wydobycia rozważają Rosja, Meksyk, Angola, Egipt i Syria. Natomiast nie zamierza przyłączyć się do nich trzeci pod względem wielkości eksporter ropy na świecie - Norwegia.
W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w listopadzie płacono we wtorek po południu 27,43 USD wobec 26,83 USD w końcu sesji poniedziałkowej.
Cena miedzi wczoraj spadała. Najpierw przyczyniła się do tego perspektywa mniejszego popytu na ten surowiec w Chinach w związku z rozpoczynającą się dzisiaj kilkudniową przerwą świąteczną. W dalszej części dnia zniżkę ceny utrwaliły dane statystyczne, które wykazały spadek zaufania konsumentów do gospodarki USA oraz wolniejszy wzrost aktywności w przemyśle zgrupowanym w okręgu Chicago. Informacje te oznaczają zmniejszenie zapotrzebowania na metale kolorowe, a wśród nich na miedź. W tych warunkach tona tego surowca w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała wczoraj na Londyńskiej Giełdzie Metali 1796 USD wobec 1812 USD w poniedziałek. n