Zgodnie z obowiązującymi zasadami, skład WIG20 może się zmienić podczas rocznej rewizji portfela (trzeci piątek marca) lub korekty kwartalnej (trzeci piątek czerwca, września i grudnia). Identyczne są terminy wygaśnięcia kontraktów terminowych, więc nie stanowi to problemu dla arbitrażystów.
Do zmian może dojść także podczas korekty nadzwyczajnej, która po spełnieniu przez debiutującą spółkę odpowiednich kryteriów umożliwia wprowadzenie jej akcji do WIG20. O ewentualnych zmianach giełda musi poinformować z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Oznacza to, że już po dwóch tygodniach od debiutu BA CA może się znaleźć w składzie indeksu największych spółek. Jeżeli doszłoby do tego przed wygaśnięciem najpłynniejszej serii futures na WIG20, a arbitrażyści posiadaliby w portfelu papiery będące wynikiem arbitrażu indeksowego (koszyk akcji odwzorowujący WIG20 i kontrakty), to narażeni zostaną na straty, których z założenia, w przypadku tych transakcji, być nie powinno.
Dopóki nie poznamy daty debiutu Banku Austria Creditanstalt na GPW i terminu wprowadzenia jego akcji do WIG20, arbitraż indeksowy będzie obarczony zbyt dużym ryzykiem. Praktycznie wykluczy to możliwość jego stosowania - twierdzi Marcin Winnicki, zarządzający funduszem Pionner Arbitrażowy. - Przebudowa portfela, polegająca na zamianie akcji np. Banku Millennium na walory BA CA i zmianie udziałów pozostałych spółek, wprawdzie będzie możliwa, ale może być na tyle kosztowna, że wykluczy stosowanie bezpiecznego arbitrażu - dodaje.
W takiej sytuacji giełda powinna jak najszybciej poinformować o sposobie wprowadzenia spółki do indeksu, a zmiana w jego składzie powinna nastąpić w normalnym trybie, czyli podczas korekty kwartalnej. n