Zwolnienie 3 tysięcy pracowników zakładów Forda w Genk w Belgii, gdzie obecnie pracuje 10 tysięcy osób, to tylko część redukcji zaplanowanych przez amerykański koncern. Zarząd firmy z Chicago, która w ciągu ostatnich dwóch lat zanotowała łączne straty w wysokości aż 6,4 mld USD, zapowiedział w lipcu, że chce zwolnić ok. 10% wszystkich pracowników firmy na całym świecie (jest teraz ponad 350 tysięcy). Oprócz zwolnień w Belgii Ford planuje też zwolnienie 1700 osób z zakładów w Niemczech oraz ponad 3 tysiące z fabryk w Stanach Zjednoczonych. Obecnie koszty zatrudnienia w firmie sięgają aż 23,9 mld USD rocznie, z czego 23% stanowią wynagrodzenia dla pracowników. Od 1999 r. Ford zredukował zatrudnienie na rynku macierzystym o 6,5%, do 161,9 tysiąca.
Ford w Europie traci udział w rynku samochodowym m.in. na rzecz takich konkurentów, jak Toyota czy PSA Peugeot Citroen. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy br. sprzedaż amerykańskiej firmy na Starym Kontynencie oraz udział w rynku wyraźnie się obniżyły. W II kwartale europejski oddział amerykańskiego koncernu zanotował stratę w wysokości 525 mln USD.