- British Energy jest w trakcie podpisywania umów restrukturyzacyjnych z niektórymi z jej największych wierzycieli - poinformowała wczoraj spółka. Wstępne porozumienie zostało zawarte w lutym. Na jego mocy spółka zmniejszy kwotę emisji obligacji do 550 mln funtów i zamieni część obecnych długów na papiery wartościowe.
Brytyjski rząd zapowiedział, że jeśli firma, która dostarcza 20% energii elektrycznej na krajowym rynku, nie dogada się z wierzycielami, to pozwoli jej zbankrutować. Ostatnia podwyżka cen energii, będąca następstwem lipcowej fali upałów, powinna umożliwić spółce wydobycie się z kryzysu, w jaki wpadła po zeszłorocznym 40-proc. spadku cen elektryczności. British Energy straciła wówczas wypłacalność.
Komisarz UE ds. konkurencji Mario Monti w lipcu rozpoczął śledztwo, które ma rozstrzygnąć, czy pakiet restrukturyzacyjny nie zagrozi konkurencji na brytyjskim rynku energii. Przypuszcza się, że wyjaśnienie tej kwestii może potrwać nawet 18 miesięcy.