Piątkowy raport Departamentu Pracy o pierwszym od ośmiu miesięcy wzroście zatrudnienia w USA przekonał uczestników rynku metali o trwałości ożywienia amerykańskiej gospodarki. Inwestorzy z londyńskiej giełdy odebrali to jako zapowiedź większego popytu, gdyż Stany Zjednoczone zużywają najwięcej metali przemysłowych na świecie. W rezultacie w piątek wszystkie notowane w Londynie metale, poza ołowiem, zdrożały. Przewodził tym zwyżkom nikiel, którego cena jest obecnie najwyższa od 3,5 roku. Nikiel używany jest m.in. do produkcji stali nierdzewnej, a poza tendencją ogólnoświatową wyraźnie ostatnio wzrósł popyt w Chinach. Zmniejszyły się natomiast dostawy niklu na rynek w wyniku trzymiesięcznego strajku w kopalniach należących do Inco Ltd., drugiego na świecie producenta rudy tego metalu. Zapasy niklu w magazynach nadzorowanych przez LME spadły o 3,3% do 32 370 ton, co jest ich najniższym poziomem od 9 września. Zapasy miedzi nie tak znacznie, bo o 0,3%, ale też spadły i są teraz o 33% mniejsze niż przed rokiem. Cena miedzi zatem ponownie wzrosła i jest już najwyższa od 7 marca 2001 r. W piątek po południu na londyńskiej giełdzie tona miedzi kosztowała 1839 USD wobec 1825 USD na zakończeniu czwartkowych notowań.
Ropa naftowa w piątek przed południem po raz pierwszy w minionym tygodniu taniała. Nigeryjskie związki zawodowe dały bowiem tamtejszemu rządowi jeszcze tydzień na wycofanie się z decyzji o uwolnieniu lokalnych cen paliw. W środę decyzja ta spowodowała wzrost ceny benzyny o 18%. Związki zareagowały na to gwałtownie i zagroziły strajkiem generalnym już od poniedziałku. W piątek groźbę tę oddalono, ale nie odwołano zwołanej wcześniej na niedzielę ogólnokrajowej konferencji związków zawodowych, która ma obradować właśnie w sprawie reakcji na podwyżkę cen paliw. W tej sytuacji ceny ropy na londyńskiej giełdzie ostatecznie nie zmieniły się, gdyż nikt przed weekendem nie chciał zostać bez ropy. Po południu w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w listopadzie kosztowała 28,27 USD, a więc tyle samo, co na czwartkowym zamknięciu.
Na rynku złota dobre wiadomości z amerykańskiego rynku pracy przyjęto z pewnym niedowierzaniem. Cena kontraktów terminowych wzrosła w piątek po raz pierwszy od trzech dni, gdyż uczestnicy tego rynku uznali, że spowodowane raportem Departamentu Pracy umocnienie dolara będzie krótkotrwałe. Uncja złota z dostawą w grudniu zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 1,9 USD do 385,6 USD. n