Tak. Mamy zapewnienie z rządowego centrum legislacji, że są przygotowani na intensywne prace nad tymi aktami wykonawczymi. Zapewniam, że robimy wszystko, co w naszej mocy, aby rynek miał maksymalny czas na przygotowanie się do sprawnego funkcjonowania w nowym otoczeniu prawnym. Chcę jednak powiedzieć o jednej, bardzo istotnej rzeczy. Otóż projekty rozporządzeń już w fazie przygotowania i opracowywania są konsultowane z rynkiem. Tak, żeby nie dochodziło teraz do sytuacji, że jakieś rozwiązania wzbudzą bardzo duże wątpliwości czy opór ze strony reprezentacji środowiska ubezpieczeniowego. Przykładem mogą być sumy gwarancyjne w ubezpieczeniach obowiązkowych, których wysokość jest zgodna z propozycjami przedstawionymi przez rynek ubezpieczeniowy - Polską Izbą Ubezpieczeń czy organizacje pośredników ubezpieczeniowych i brokerów. Uznaliśmy bowiem, że dysponując odpowiednimi statystykami, mają oni najlepszą wiedzę, jakie sumy gwarancyjne powinny być wyznaczane przy poszczególnych ryzykach. Podobne konsultacje były przeprowadzane przy pracach nad rozporządzeniami dotyczącymi gospodarki finansowej zakładów ubezpieczeń.
Część rozporządzeń wydawana jest w porozumieniu z innymi resortami. Jak wygląda zaawansowanie tych prac?Współpraca układa się dość dobrze. Przykładem jest np. rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków, sposobu i trybu współdziałania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z organem prowadzącym Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców, wydane na podstawie art. 105 ust. 5 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej. Ponieważ rozporządzenie powstawało w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji przy aktywnym udziale przedstawicieli UFG i Ministerstwa Finansów, to jest ono praktycznie gotowe. Oczywiście, na późniejszym etapie mogą być jakieś poprawki legislacyjne, ale sam dokument jest na tyle uzgodniony, że procedowanie nad nim powinno być bardzo szybko zakończone.
A co się dzieje z rozporządzeniem dotyczącym zakresu i trybu udzielania informacji o stanie zdrowia ubezpieczonych niezbędnego dla oceny ryzyka przez zakłady ubezpieczeń, a także sposobu ustalania wysokości opłat za udzielenie takich informacji?
To rozporządzenie jest wydawane przez resort zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie otrzymamy ten dokument.
Widać za bardzo im się nie spieszy. Na pewno mniej niż Pani.
Staramy się, aby na jakimkolwiek etapie rozporządzenia nie wychodziły do konsultacji niedopracowane. Oczywiście, w trakcie prac pojawiają się w nich nowe elementy. Na przykład, ostatnio Komisja Europejska dokonała dodatkowego unijnego przeglądu prawa i zwróciła nam uwagę na zapisy, które należałoby uwypuklić w aktach wykonawczych. Zmiany dokonywane są również w wyniku sygnałów, jakie napływają do nas z rynku. Chciałam jeszcze raz podkreślić, że środowisko ubezpieczeniowe nie może czuć się zaskoczone propozycjami naszego, czy innych ministerstw. Część z tych rozporządzeń była, oczywiście, na etapie prac sejmowych - przestawiona rynkowi i teraz po precyzyjniejszej obróbce legislacyjnej została przekazana do konsultacji międzyresortowych.