Reklama

Fundusze emerytalne kupują nadal?

Na początku października fundusze emerytalne dostały z ZUS blisko 0,5 mld zł. Spora część tej kwoty mogła trafić na giełdę, dzięki czemu indeksy wzrosły. Jednak zarządzający twierdzą, że same fundusze nie mogłyby ożywić rynku.

Publikacja: 08.10.2003 09:28

We wrześniu fundusze emerytalne sporo zainwestowały na GPW. Z szacunków PARKIETU wynika, że mogło to być nawet 700 mln zł. Część tych pieniędzy poszła na zakupy walorów Polfy Kutno i Cersanitu od inwestorów w tych spółkach, jednak większość trafiła bezpośrednio na parkiet.

Będzie dobry kwartał

Na początku października sytuacja mogła się powtórzyć. Fundusze emerytalne dostały z ZUS 485 mln zł. Gdyby zainwestowały w walory 30% tej kwoty, bo taki obecnie jest udział akcji w ich portfelach, na rynek trafiłoby nieco ponad 145 mln zł. Jednak możliwe, że napływ środków na GPW był większy, bo część zarządzających liczy na dobry IV kwartał.

- W październiku co roku mieliśmy dołek, a potem akcje rosły do końca roku - powiedział Waldemar Gębuś, dyrektor departamentu inwestycji PTE Dom.

ZUS będzie opłacał

Reklama
Reklama

Na dodatek - obecnie fundusze najprawdopodobniej nie będą dokonywały większych zakupów obligacji skarbowych. W tym miesiącu bowiem OFE dostaną pierwszą transzę papierów, którymi ZUS będzie spłacał swoje długi. Większość z blisko 10 mld zł ma trafić na konta OFE w przyszłym i 2005 roku. Aby napływ tych obligacji nie zniekształcił struktury portfeli inwestycyjnych, zarządzający zapewne będą się starali utrzymać wysoki udział akcji.

Więcej drobnych inwestorów

Jednak zarządzający funduszami uważają, że za ożywienie na giełdzie odpowiadają także inne podmioty.

- Ostatnie dane o obrotach pokazują, że wzrósł udział tych biur maklerskich, które obsługują drobnych inwestorów - powiedział nieoficjalnie jeden z zarządzających OFE. - Choć nie da się ukryć, iż za takimi wzrostami jak w poniedziałek muszą stać jakieś instytucje.

Rynkowi pomaga

zagranica

Reklama
Reklama

Część szefów PTE wskazuje fundusze inwestycyjne. Inni zaś twierdzą, że mogliby być to inwestorzy zagraniczni. Wprawdzie analitycy uważają, iż zagraniczne pieniądze płyną w tej chwili głównie na Węgry, jednak mimo wszystko pewne sumy mogą trafiać do nas. Wynika to stąd, że inwestorzy zagraniczni zwykle dokonują zakupów w całym regionie, a nie tylko w jednym kraju.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama