Światowy potentat przemysłu chemicznego BASF nie wyklucza dodatkowych oszczędności po zwolnieniu ponad 1000 pracowników w USA oraz zmniejszeniu produkcji we Włoszech i Niemczech. Dyrektor generalny Jürgen Hambrecht tłumaczy potrzebę redukcji kosztów spadkiem popytu, wyższymi cenami podstawowych surowców - ropy naftowej i gazu ziemnego, a także aprecjacją euro.