Stabilny i zmienny zarazem, tak można określić złotego na wtorkowej sesji. Waluta krajowa była bardzo stabilna wobec koszyka walut, utrzymując się około 0,8% po mocnej stronie parytetu. Natomiast wykresy kursów dolar/złoty i euro/złoty przypominały elektrokardiogram. Wszystko dzięki kursowi euro/dolar, który był głównym źródłem zmienności.
Dolar wciąż traci na rynkach światowych. Euro/dolar wzrósł w czasie sesji do 1,1800, najwyższego poziomu od 18 czerwca, wobec 1,1720 na otwarciu (w ciągu ostatnich dwóch dni waluta europejska umocniła się o ponad 2% wobec dolara). Rynek jest zdominowany przez krótkoterminowych graczy, którzy przesiadają się z długich pozycji na krótkie i odwrotnie, pogłębiając ruchy cen. Warto zwrócić uwagę, że kurs dolar/jen spadł poniżej poziomu 110, przy którym zwykł interweniować Bank Centralny Japonii. Dalsza gra na osłabienie dolara wydaje się bardzo ryzykowna.
Dzisiaj powraca na rynek temat finansów publicznych. Inwestorzy są raczej sceptyczni co do planów ministra Hausnera, jednak zachowanie kursu złotego jest dużą niewiadomą. n