Moody?s podniosła ocenę kredytową Rosji od dwa punkty, do Baa3, czyli najniższego poziomu inwestycyjnego. Stało się tak po raz pierwszy od czasu wykształcenia się Rosji ze struktur byłego Związku Radzieckiego. Podobną ocenę, jak teraz Rosja, mają m.in. Chorwacja i Trynidad. Warto podkreślić, że jest to w ogóle pierwszy rating inwestycyjny dla Rosji od jakiejkolwiek agencji. Na przykład, konkurencyjna wobec Moody?s - Standard & Poor?s ocenia ten kraj wciąż o dwa punkty poniżej poziomu inwestycyjnego, czyli na tzw. poziomie "śmieciowym"

"Podniesienie oceny Rosji odzwierciedla starania rządu do ustabilizowania w tym kraju sytuacji gospodarczej. Szczególnie należy docenić prawidłową politykę fiskalną i odpowiednią politykę redukcji zadłużenia" - napisali eksperci Moody?s w raporcie.

Gospodarka rosyjska rozwija się już od pięciu lat, czyli od czasu, gdy w 1998 r. dotknął ten kraj kryzys finansowy i rząd nie był w stanie wykupić obligacji za 40 mld USD. Jest to najdłuższy okres rozwoju od czasu rozpadu Związku Radzieckiego. W 2004 r. także po raz piąty z rzędu w państwowej kasie powinna być nadwyżka. Tajemnicą sukcesu Rosji wynika przede wszystkim z wysokich cen ropy na światowych rynkach. Kraj ten jest drugim co do wielkości na świecie producentem tego surowca, po Arabii Saudyjskiej. Właśnie dzięki sprzedaży ropy na koniec tego roku rezerwy dewizowe Rosji powinny zwiększyć się do rekordowego poziomu 65 mld USD - ocenia Moody?s.

- Taka podwyżka ratingu to bardzo ważny sygnał zaufania do rynku. Na pewno przyciągnie on nowych inwestorów do tego kraju - powiedział agencji Bloomberga Jerome Booth, odpowiedzialny za rynki wschodzące w londyńskim funduszu Ashmore Group.

Na wieść o podwyżce ratingu notowania oprocentowanych na 5% rosyjskich obligacji rządowych o terminie wykupu w 2030 r., najbardziej popularnych papierów z tego kraju, wzrosły o 3,35 centów, do 98,4 centów, obniżając ich rentowność do 6,79%. Moskiewski indeks giełdowy - RTS - zyskał natomiast 3,15%.