FSA przygotowała 124-stronicowy dokument, w którym zawarła wszystkie projekty zmian przepisów i rozesłała go do konsultacji, m.in. do wszystkich 2701 spółek notowanych obecnie na London Stock Exchange. Komisja oczekuje, że odpowiedzi na raport otrzyma do końca stycznia przyszłego roku i wówczas opublikuje kolejny raport, który będzie zawierał więcej szczegółów.
Na razie propozycje FSA nie są zbyt szczegółowe. Komisja zamierza m.in. ujednolicić kryteria dopuszczeniowe dla wszystkich spółek, chcących znaleźć się w obrocie na LSE. Do tej pory zagraniczni emitenci są nieco łagodniej traktowani. Ponadto akcjonariusze, nawet ci mniejsi, mają mieć większy wpływ na decyzję spółki dotyczącą ewentualnego wycofania się z obrotu. W projekcie jest również zwiększenie uprawnień samej FSA, która będzie miała większe prawo karania nierzetelnych zarządów spółek, podejmujących decyzje negatywnie wpływające na kursy. Ogólnie FSA chce też zmienić zasady dotyczące sposobu publikowania wyników finansowych, informowania o fuzjach bądź przejęciach czy zmianach w zarządzie.
Nowy projekt, który ma wejść w życie najwcześniej w 2005 r., to przede wszystkim efekt tego, co wydarzyło się w ostatnich latach na największym światowym rynku kapitałowym - czyli w Stanach Zjednoczonych. FSA chce zawczasu zapobiec wystąpieniu w Wielkiej Brytanii podobnych problemów, jakie Amerykanie mieli np. z bankrutami - Enronem i WorldComem, konfliktem interesów w bankach inwestycyjnych czy ostatnimi skandalami w funduszach inwestycyjnych.
FSA przejęła nadzór nad spółkami notowanymi na giełdzie londyńskiej od samej London Stock Exchange w maju 2000 r. Stało się tak pod wpływem nacisków rządu, który w ten sposób chciał zwiększyć zaufanie do tamtejszego rynku kapitałowego.