- Część placówek medycznych przestała już w zeszłym roku regulować swoje zobowiązania wobec Polfy. Postawiło to nas w bardzo trudnej sytuacji - przyznaje Andrzej Kleszczewski, prezes Polfy Tarchomin. Spółka podjęła radykalne kroki. Na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku utworzyła czarną listę placówek, które notorycznie nie płaciły za odbierane farmaceutyki. - Przestaliśmy dostarczać lekarstwa do tych szpitali, od których nie byliśmy w stanie wyegzekwować swoich należności - mówi A. Kleszczewski. Proceder niepłacenia całkowitego lub częściowego pod koniec zeszłego roku stosowało około 210 szpitali. - Na początku tego roku liczba ta wzrosła do 400, a obecnie wynosi już 500 placówek - przyznaje A. Kleszczewski. Obecnie należności przeterminowane wynoszą już 26 mln zł. Prawdopodobnie do końca roku jeszcze się zwiększą. - Dokładną wielkość rezerw, jakie będziemy musieli utworzyć na ten cel, wyliczy nasz audytor - przyznaje prezes Polfy.

Już wiadomo jednak, że rezerwy znacznie pogorszą wyniki spółki. W zeszłym roku zysk netto Polfy wyniósł ponad 6 mln zł, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 307 mln zł. W bieżącym roku, mimo założenia, że będzie spory wzrost przychodów (340 mln zł), spółka może nie mieć zysku netto.

Problem z dokładnym wyliczeniem należności pojawia się w związku z wydłużaniem terminu zapłaty za lekarstwa. - Średni termin, w jakim szpitale miały nam płacić w zeszłym roku za otrzymane produkty wynosił od 60 do 180 dni. Teraz okres ten jest znacznie dłuższy i sięga 290 dni - twierdzi prezes Polfy. Jego zdaniem, szpitale, które przestały płacić, otrzymują lekarstwa od zagranicznych koncernów farmaceutycznych, których kondycja finansowa pozwala na bardzo długi okres kredytowania placówek medycznych. Jego zdaniem, w ten sposób koncerny mogą liczyć na odebranie rynku mniejszym, polskim firmom farmaceutycznym.

Spółka swoją sytuację próbuje ratować poprzez zwiększanie sprzedaży zagranicznej. Przy kursie dolara w wysokości 3,8 zł wpływy z eksportu mają wynieść 107 mln zł, podczas gdy w 2002 roku kwota ta wyniosła 83 mln zł. Polfa zwiększyła sprzedaż wyrobów gotowych do Wietnamu i na Litwę, a także zaczęła sprzedawać w Chinach. W tym roku firma liczy na rekord sprzedaży półproduktu do wytworzenia jednego z rodzajów antybiotyku. Wyrób ten trafia przede wszystkim do Indii, Włoch i USA.