Wicepremier i minister gospodarki Jerzy Hausner przedstawił wczoraj plan zmniejszenia wydatków w sferze socjalnej. Wśród działań, które proponuje, jest przede wszystkim zmiana zasad waloryzacji świadczeń społecznych. J. Hausner chce odejść od automatycznego podnoszenia wysokości wszystkich tego typu płatności, z wyjątkiem dwóch: emerytur i rent oraz najniższego wynagrodzenia. - Ich waloryzacja byłaby ustalana decyzją parlamentu przy okazji uchwalania ustawy budżetowej. Dochodziłoby do tego jednak tylko wtedy, gdy poziom inflacji od ostatniej waloryzacji przekroczy jakiś ustalony z góry próg. My uważamy, że ten próg powinien mieścić się między 5 a 10% - powiedział wicepremier Hausner. Okazuje się jednak, że stosując taką zasadę waloryzacji, w 2006 roku będzie trzeba przekazać na ten cel ponad 3 mld zł. Faktyczny efekt podjętych działań oszczędnościowych będzie więc w tym roku dodatni. Budżet wtedy będzie musiał wydać więcej niż zaoszczędzi, i to o ponad 1,7 mld zł!
Za dużo chorujemy
Ograniczeniu wydatków ma służyć zmniejszenie wysokości zasiłku chorobowego do 70% wynagrodzenia z obowiązujących obecnie 80%. - Naszym pomysłem na zmniejszenie wydatków na zasiłki chorobowe było wprowadzenie bezpłatnego pierwszego dnia zwolnienia. Parlament jednak pomysł zmienił, uznając, że bezpłatny powinien być pierwszy dzień zwolnienia, gdy trwa ono nie dłużej niż 6 dni. W efekcie wydatki na zasiłki wzrosły. Stąd nowa propozycja - argumentował wicepremier.
PFRON jest niepotrzebny?
Wśród propozycji jest też likwidacja Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Z analizy rządu wynika, że instytucja ta zatrudnia prawie 750 osób, a każda z nich zarabia średnio 4130 zł miesięcznie, co daje rocznie prawie 40 mln zł. Tymczasem funkcje funduszu z powodzeniem mogą wypełniać samorządy. - Mogę odstąpić od pomysłu likwidacji PFRON, jeżeli ktoś dowiedzie, że jego funkcjonowanie ma uzasadnienie ekonomiczne - stwierdził J. Hausner. Oszczędności ma dać także zmiana zasad ubezpieczenia społecznego rolników, polegająca głównie na uzależnieniu wysokości składki od dochodów i majętności rolnika. Ponadto rząd chce odejść od dotowania świadczeń dla rolników na rzecz dopłat do składki. Dzięki temu rolnik ma opłacać swoją część składki. W późniejszym okresie oszczędności ma także przynieść zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Proces zacznie się jednak dopiero w 2009 roku, kiedy zostaną przyznane pierwsze emerytury według nowego systemu.