PSE, po nieudanym pierwszym przetargu, wysłało zapytania ofertowe do 8 firm ubezpieczeniowych. Termin składania odpowiedzi upłynął 6 października. Ofertę przedstawiło jedynie konsorcjum PZU i Hestii. Przetarg został unieważniony. W tej sytuacji PSE chce podpisać umowy z wolnej ręki. Ich przewidywanej wartości nie podaje. Wcześniej zawarte kontrakty wygasają pod koniec grudnia.

Po serii awarii energetycznych w USA oraz Włoszech firmy ubezpieczeniowe obawiają się ubezpieczania linii przesyłowych i żądają znacznego podwyższenia składki. PSE utrzymuje, że w Polsce mało prawdopodobna jest awaria całego systemu przesyłu, ponieważ jego budowa jest fragmentaryczna. Istnieje jednak ryzyko wyłączeń na pewnych obszarach. Jednocześnie firma przyznaje, że inwestycje w sieć są znacznie niższe od kosztów amortyzacji.

PSE nie ujawniło, jak wyższe koszty ubezpieczenia mogą odbić się na wynikach. Firma planuje 50 mln zł zysku netto na koniec 2003 roku.