W czwartek o północy minął ostateczny termin podpisania porozumienia między związkami zawodowymi w PHS a holdingiem LNM, którego Ministerstwo Skarbu Państwa wybrało na inwestora w polskim koncernie. - Rozbieżności między tym, czego żądają związkowcy, a tym co oferuje LNM są o wiele większe, niż nam się początkowo wydawało - powiedział w piątek Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu państwa. Spór dotyczy m.in. tzw. bonusu prywatyzacyjnego, czyli jednorazowych wypłat ze względu na brak planowanych podwyżek płac w PHS aż do 2010 roku.
Czy w związku z tym do prywatyzacji PHS na razie nie dojdzie? - Nie chciałbym przedwcześnie czegokolwiek wyrokować. Mogę powiedzieć tylko tyle, że minister skarbu może podpisać umowę prywatyzacyjną bez pakietu socjalnego, który będzie negocjowany później. Na razie staramy się przekonywać obie strony do kompromisu - stwierdził T. Soroka.
Ministerstwo mediatorem
Dziś pewne wydaje się tylko to, że nie zostanie kolejny raz przedłużony termin na negocjacje pakietu socjalnego. - Ministerstwo postanowiło, że w przyszłym tygodniu obie strony osobno będzie zapraszać do siebie, a później, być może, nastąpi powrót do rozmów bezpośrednich - twierdzi Władysław Molęcki, rzecznik komitetu negocjacyjnego ze strony związków.
Niepewna pomoc