- Wszczęliśmy postępowanie dotyczące zaangażowania szefa Deutsche Banku w sprawę transakcji z Zurich Financial po otrzymaniu wiadomości od anonimowego informatora - powiedział prokurator Bernhard Englisch. Śledztwo jest we wstępnej fazie.
Deutsche Bank sprzedał Szwajcarom w kwietniu 2002 r. jednostkę ubezpieczeniową Deutsche Herold, a w zamian otrzymał kontrolę nad funduszem inwestycyjnym Scudder. Dzięki tej transakcji Niemcy zyskali możliwość ekspansji w branży zarządzania aktywami na rynku amerykańskim, a Zurich Financial otrzymał dostęp do niemieckiego sektora ubezpieczeniowego.
Prokuratura prawdopodobnie sprawdza informację, że Zurich Financial po sfinalizowaniu transakcji niezgodnie z prawem posłużył się aktywami Herolda, co spowodowało zmniejszenie wartości indywidualnych polis ubezpieczeń na życie wykupionych przez Niemców w tej właśnie firmie. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że szef Deutsche Banku jest Szwajcarem i ze względu na wieloletnią pracę w tamtejszym sektorze bankowym ma tam duże koneksje.
W wydanym wczoraj specjalnym komunikacie zarząd Deutsche Banku zaprzecza jakoby Josef Ackermann miał cokolwiek wspólnego ze sprawą i przypomina, że kiedy doszło do transakcji z Zurich Financial, nie był on jeszcze dyrektorem generalnym banku z Frankfurtu.
Równolegle przeciw 55-letniemu Ackermanowi toczy się inne śledztwo. Jeszcze w tym roku lub na początku przyszłego będzie zeznawał przed sądem w sprawie swojego zaangażowania w przejęcie w 2000 r. przez brytyjskiego operatora sieci telefonii komórkowej - Vodafone - niemieckiego koncernu Mannesmann.