Święto w USA i związana z tym ograniczona aktywność rynków finansowych, spowodowały wstrzymanie się z decyzjami inwestycyjnymi na naszym rynku. Obroty były niewiele większe niż w piątek i w dużym stopniu wynikały z działań arbitrażystów, które zniekształciły nieco końcowy obraz sesji.
Kamieniem u szyi indeksu WIG20 okazały się wczoraj akcje Agory, które mocno zniżkowały po przyspieszeniu debiutu, w stosunku do ostatnich oczekiwań rynku, nowego dziennika ogólnopolskiego. Szeroki rynek pokaże jednak swoje prawdziwe oblicze w momencie, gdy udział obrotów generowanych przez arbitrażystów w ogólnym wolumenie oscylować będzie wokół przeciętnej. Już dzisiaj jest szansa na uaktywnienie sił popytu i podaży ze strony kapitałów, których celem jest nie tylko wyszukiwanie okazji do arbitrażu. Debiut BACA powinien wyeliminować jeden czynnik ryzyka, chociaż perspektywa obecności banku w indeksie WIG20 nie jest chyba jeszcze do końca zdyskontowana, co może się wiązać ze zwiększoną podażą akcji w sektorze bankowym.
Na rynek zaczną w tym tygodniu spływać najważniejsze raporty amerykańskich spółek, które moim zdaniem zadecydują o koniunkturze za oceanem przynajmniej w perspektywie kilkunastu sesji. Kilka pojedynczych raportów opublikowanych do tej pory pozwala na niewielki optymizm i jeśli tendencja ta się utrzyma (wyniki nieznacznie lepsze od oczekiwań rynku), jest szansa na pokonanie wrześniowych szczytów oraz kontynuację wzrostów przez najważniejsze trzy indeksy amerykańskie. A to zwiększyłoby znacznie szansę przynajmniej na test szczytu WIG20 z początku września.
Do tego potrzebna jest jednak pobudka w sektorze IT, TechWIG stał się bowiem ostatnio maruderem na rynku. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że lont zostanie podpalony w momencie ujawnienia szczegółów oferty TP, która jakkolwiek byłaby dla rynku niekorzystna, jest już chyba w cenach.
Zwróć uwagę: