Wczoraj odbyło się w Sejmie trzecie czytanie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Najważniejszą zmianą, jaką zawiera projekt, jest możliwość przejścia na liniową, 19-proc. stawkę podatku. Mogą z niej skorzystać osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. - Jest to propozycja, która ma na celu wykorzystanie instrumentów podatkowych do ożywienia gospodarki - powiedział Stanisław Stec z SLD.
Liniowa stawka ma być jednak dostępna tylko dla firm działających co najmniej od roku, co ma zapobiegać przechodzeniu na tzw. samozatrudnienie przez najlepiej zarabiających pracowników najemnych. Stanowisko takie poparł klub SLD. Unia Pracy jeszcze nie zdecydowała. Z kolei Platforma Obywatelska uzależnia poparcie dla całej nowelizacji od tego, jakie skutki budżetowe przyniesie pozostawienie pracownikom najemnym możliwości samozatrudniania. Zażądała od rządu odpowiedniej analizy.
Szkoda tych ulg
Wątpliwości wobec nowelizacji miał też Wojciech Jasiński, przemawiający w imieniu Prawa i Sprawiedliwości. - Mamy problem z poparciem tej ustawy, jeśli są zabierane ulgi, nie są waloryzowane progi podatkowe i nie zwiększa się kwota wolna od podatku - powiedział poseł Jasiński. Z kolei Dariusz Grabowski z Ligi Polskich Rodzin powiedział, że jego klub jest zaniepokojony brakiem waloryzacji skali podatkowej.
Za pozostawieniem ulgi remontowej opowiedział się Marek Zagórski ze Stronnictwa Konserwatywno--Ludowego. Poseł Zagórski zgłosił także poprawkę, zakładającą wprowadzenie kwoty wolnej od podatku dla zysków z inwestycji kapitałowych. Miałaby wynosić ok. 2,3 tys. zł. Rząd proponuje bowiem wprowadzenie od 2004 roku 19-proc. podatku od zysków z giełdy.