Chyba tych zmian aż tak wiele nie będzie. Polskie prawo jest w tej chwili bardzo mocno dostosowane do wymogów unijnych. Natomiast wracając do spraw Poczty. To jest wielkie wyzwanie, ale także szansa dla Poczty, żeby w dużej mierze wzięła pod uwagę usługi finansowe. Dla nas dużą sprawą jest wprowadzenie systemu informatycznego. Placówki Banku Pocztowego są szansą dla tych rejonów, gdzie nie ma innych banków.
I to jest ta teraźniejszość Banku Pocztowego?
Tak, w sensie przygotowania. Natomiast efekty tego będą po wprowadzeniu systemu, który w przyszłym roku bank będzie posiadał.
Kiedy będzie tak, że nawet w małej wioseczce, w której jest poczta, w jednym z okienek będzie możliwość korzystania z usług banku?
To są pewne etapy i trudno byłoby dzisiaj powiedzieć, że w ponad 8200 placówkach, od razu stanie się możliwe wprowadzenie okienek bankowych. Przy racjonalnym działaniu w ciągu dwóch-trzech lat jest to naprawdę możliwe.
Na świecie banki związane z pocztą wyrastają na ogromne instytucje finansowe. W Polsce przez te okienka pocztowe rocznie przepływa ponad 160 mld. zł. Kiedy Bank Pocztowy będzie taką potęgą, jak jego francuskie czy niemieckie odpowiedniki?