Zysk netto koncernu z Finlandii w minionych trzech miesiącach wyniósł 823 mln euro, co dało 17 eurocentów na jedną akcję. Analitycy oczekiwali zysku o 12 mln euro niższego. Po wyłączeniu jednorazowych obciążeń i wpływów oraz amortyzacji zysk w ujęciu na jeden walor wynosi 18 eurocentów, czyli tyle samo, ile liczony w ten sam sposób wynik za III kw. ub.r.

Nokia w tym roku wypuści rekordową liczbę 35 nowych modeli telefonów. Jeden z nich służy także jako kieszonkowa konsola do gier i ma przejąć część rynku, na którym króluje GameBoy produkowany przez Nintendo. Jak oblicza firma badawcza Brand Republic, promocja tego urządzenia o nazwie N-Gage ma kosztować 100 mln USD. Ponieważ sprzedaż konsoli rozpoczęła się kilka miesięcy temu, część tej kwoty została już zapewne uwzględniona w wynikach finansowych za miniony kwartał.

Prawdopodobnie Nokia wkrótce wprowadzi inne nowinki, rynek komórek zbliża się bowiem do stanu pełnego nasycenia. Wymusza to obniżkę cen, co nie służy osiąganiu wysokich przychodów. W minionych trzech miesiącach sprzedaż fińskiego koncernu zmalała do 6,9 mln euro, z 7,2 mln euro odnotowanych w analogicznym okresie ub.r.

Spora część przychodów "wyparowała" z powodu osłabienia dolara w stosunku do euro. W amerykańskiej walucie rozliczane są dostawy firmy poza Europę, a trzeba wspomnieć, że produkty Nokii stanowią ponad trzecią część wszystkich "komórek" na świecie. Fiński producent szacuje ten rynek na 460 mln sztuk telefonów, czyli 14% więcej niż w 2002 r.

Firma z Espoo przewiduje, że w ostatnich trzech miesiącach roku jej zysk netto wyniesie między 20 a 22 eurocenty na jedną akcję. - Prognoza zysków na czwarty kwartał rozczarowuje - komentuje zapowiedzi Nokii dla agencji Bloomberga Jarkko Nikkanen, analityk z Opstock Securities w Helsinkach. Rekomendacja jego instytucji dla papierów komórkowego potentata to "trzymaj". Na wczorajszej sesji ich kurs spadł o ponad 4% i płacono za nie niewiele powyżej 14 euro.