Deutsche Boerse doszła już do porozumienia z pięcioma biurami maklerskimi, które będą pośredniczyć w handlu holenderskimi akcjami we Frankfurcie. Wśród nich jest Van der Moolen Holding, obecny także na New York Stock Exchange, gdzie jest oskarżany o manipulacje. Pozostała czwórka to mniej znane instytucje - Timber Hill, International Marketmakers Combination, Optiver Holding i Archelon Deutschland.

Niemcy zamierzają od 17 listopada zaoferować inwestorom obrót papierami wszystkich 25 największych holenderskich spółek wchodzących w skład głównego indeksu giełdy w Amsterdamie. Handel ma się odbywać za pośrednictwem nowoczesnego elektronicznego systemu z Frankfurtu - Xetra. Deutsche Boerse liczy, że to właśnie on przyciągnie inwestorów, tym bardziej że niektórzy gracze w Amsterdamie ostro krytykują Euronext za zbyt częste awarie systemu i zbyt wysokie opłaty pobierane od uczestników rynku.

Deutsche Boerse, Euronext i London Stock Exchange to trzy największe europejskie rynki akcji, które od kilku lat rywalizują o pozycję lidera na Starym Kontynencie. Tym bardziej że już niebawem rynek kapitałowy w ramach Unii Europejskiej ma zostać ujednolicony. Oprócz Niemców wstępne deklaracje podboju holenderskiego rynku kapitałowego wyrażali też przed kilkoma tygodniami Brytyjczycy.