W wyniku tegorocznej hossy większość głównych indeksów (poza europejskim DJ Stoxx 50) znajduje się już w pobliżu wierzchołków, ukształtowanych na początku 2002 roku. Wtedy zakończony został wzrost, zapoczątkowany bezpośrednio po tragicznych zamachach 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych.
Stany Zjednoczone
Pod koniec września br. S&P 500 zakończył fazę konsolidacji, w trakcie której oscylował wokół 1000 pkt. Od początku października inwestorzy ruszyli do zakupów. Indeks szybko znalazł się powyżej wszystkich średnich kroczących i nie powinien mieć problemów z osiągnięciem 1100 punktów. Nasdaq Composite przełamał 1930 pkt. Pokonanie tego oporu oznacza, że najbardziej prawdopodobna jest dalsza zwyżka, tym razem do 2050 pkt (szczyt z 4 stycznia 2002 roku).
Na wyobraźnię inwestorów z pewnością podziałały sondaże Blue Chip Economic Indicators i dziennika "The Wall Street Journal", w których ekonomiści twierdzą, że w III kwartale tego roku amerykański PKB wzrósł o 5%. Główny wpływ na tak wysokie tempo wzrostu gospodarczego miały rosnące wydatki konsumpcyjne w kraju, ale także poprawa sprzedaży eksportowej w sierpniu, o czym poinformował Departament Handlu w poprzednim tygodniu. IV kwartał br. wygląda również obiecująco. Zdaniem ekonomistów Citigroup, PKB wzrośnie wówczas o 5,1%.
Japonia/Euroland