Pierwsza połowa piątkowej sesji na giełdach nowojorskich przyniosła spadek indeksów. Jednym z sygnałów do wyprzedaży akcji, szczególnie firm z branży nowoczesnych technologii, była niekorzystna prognoza przyszłorocznych wyników opublikowana przez jeden z najbardziej popularnych portali internetowych eBay. Akcje spółki, która organizuje aukcje on-line, staniały w pierwszej połowie sesji o 6,4%, a w ślad za nią poszły takie firmy, jak Microsoft (-0,9%), DoubleClick (-9,3%) czy Broadcom Corp (-6,6%). Ostatniej z tych spółek zaszkodziło obniżenie rekomendacji z "trzymaj" do "sprzedaj" przez bank inwestycyjny Smith Barney.

Wzmożonych zakupów akcji nie wywołały nawet wczoraj dwa nowe, pozytywne raporty makroekonomiczne. Pierwszy mówił o wzroście liczby nowych inwestycji budowlanych we wrześniu. Drugi, publikowany przez Uniwersytet Michigan, o pierwszym od trzech miesięcy polepszeniu nastrojów konsumentów w październiku. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 0,72% a wskaźnik Nasdaq Composite stracił 1,94%.

Negatywne doniesienia z USA były jednym z powodów, dla których na większości czołowych giełda zachodnioeuropejskich przeważały w końcu sesji zniżki. Wśród spółek uwagę zwracała wczoraj silna przecena walorów holenderskiego koncernu specjalizującego się w handlu detalicznym - Aholda. Jego walory staniały o 3,9%, gdy przedstawił niekorzystne wyniki według amerykańskich standardów rachunkowości.

Drugim "przegranym" piątkowych sesji był niemiecki bank HVB Group, udziałowiec dwóch spółek notowanych na warszawskiej giełdzie - BPH PBK i BACA. Firma z Monachium jest też posiadaczem 13,6% walorów największego światowego towarzystwa reasekuracyjnego Munich Re, które zapowiedziało gigantyczną emisję praw do akcji dla dotychczasowych udziałowców. Jeśli HVB zdecyduje się na zakup nowych walorów będzie musiał przeznaczyć na ten cel ok. 500 mln euro. Nie dziwi więc, że jego akcje kosztowały pod koniec sesji we Frankfurcie prawie o 6% mniej niż w czwartek. Frankfurcki wskaźnik DAX stracił 1,71%. Paryski CAC-40 obniżył się o 0,11% a londyński FT-SE 100 zyskał 0,1%.