Akcje pozostające w rękach zagranicznych inwestorów stanowią ponad połowę kapitalizacji warszawskiej giełdy - wynika z naszego rankingu. Uwzględnia on portfele wszystkich graczy, którzy na 30 września br. dysponowali ponad 5-proc. pakietami spółek notowanych na GPW. Krajowi inwestorzy mają mniej niż 20%. Reszta to tzw. free-float.
Fundusze emerytalne prą do przodu
Struktura ulega powolnym zmianom. Rośnie znaczenie polskich instytucji finansowych, zwłaszcza funduszy emerytalnych. Największy z nich - Commercial Union OFE - dysponuje akcjami za ponad 800 mln zł. Przed dwoma laty jego portfel miał wartość sześć razy mniejszą.
Indywidualne fortuny
Rosną także fortuny inwestorów indywidualnych. Giełdowy majątek Jana Kulczyka, m.in. akcje Telekomunikacji Polskiej, PKN Orlen i Warty ma wartość prawie 4 mld zł. Drugie miejsce w rankingu zajmuje Michał Sołowow, który zdetronizował Ryszarda Krauzego. Ich portfele wyceniane są na ok. 700 mln zł. Pierwszą piątkę uzupełniają: Zbigniew Drzymała (właściciel Groclinu) - ok. 290 mln zł oraz Zyta i Andrzej Olszewscy (250 mln zł) - kontrolujący Farmacol - jedną z największych hurtowni farmaceutycznych w naszym kraju. W pierwszej dziesiątce są także Elżbieta i Janusz Filipiakowie (ComArch - 147 mln zł) oraz Zenona i Marian Kwietniowie, właściciele Wistilu (142 mln zł).