Polskie Zakłady Lotnicze
w Mielcu planują zwolnienie do marca 2004 r. ponad 400 osób, czyli 25% załogi. Zarząd tłumaczy decyzję trudną sytuacją ekonomiczną i finansową zakładu. Zwolnienia, które mają się rozpocząć w połowie listopada, obejmą głównie pracowników umysłowych, którzy stanowią 45% załogi. Prezes PZL Stanisław Wójtowicz zapewnił jednocześnie,
że w pierwszej kolejności zwalniani będą pracownicy, którzy w najbliższym okresie nabędą prawa do świadczeń emerytalnych lub przedemerytalnych. Zarząd wiąże duże nadzieje z trwającymi obecnie negocjacjami w sprawie sprzedaży 15 skytrucków na rynek azjatycki i offsetem. Zdaniem prezesa PZL, w przypadku uruchomienia produkcji, możliwe będzie zatrudnienie 100 osób. Na razie konieczne są jednak oszczędności. Sytuacją zaniepokojone są związki zawodowe. Ich zdaniem, zarząd nie ma planu naprawczego projekty
offsetowe zaś są wciąż niepewne. Zastrzeżenia dotyczą także opóźnień w wypłacie wynagrodzeń
i przelewów na konto funduszu socjalnego. Dziś po południu związkowcy spotykają się z dyrekcją PZL