Według dyrektora generalnego firmy Steelcase, Jamesa Hacketta, wcielenie w życie postanowień ustawy to dla spółek z listy Fortune 500 konieczność opłacenia 20 tys. roboczogodzin rocznie, czyli zatrudnienia 10 osób na dodatkowych etatach. Nic więc dziwnego, że szefowie spółek zaczęli traktować nowe prawo jako formę dodatkowego podatku. W październiku ub.r. pozytywną opinię o Sarbanes-Oxley Act miało 42% spośród 136 dyrektorów finansowych dużych korporacji o zasięgu globalnym. W połowie br. liczba zadowolonych z ustawy spadła już do 30%.

Największe problemy z wcieleniem w życie wszystkich postanowień ustawy mają małe i średnie spółki notowane na giełdzie, czyli większość spośród 7000 tys. korporacji publicznych. To one proporcjonalnie wydają na wewnętrzne kontrole najwięcej w stosunku do swoich zysków. Część spółek stara się ominąć prawo, jak to ma miejsce w przypadku cytowanego przez "USA Today" Williama Rileya, dyrektora spółki produkującej narzędzia Moore-Handley. W ubiegłym roku firma zarobiła na czysto 300 tys. USD, przy sprzedaży rzędu 151 mln USD. Tymczasem koszt wcielenia w życie ustawy Sarbanesa-Oxleya to dla jego spółki 250 tys. USD, a więc niemal cały wypracowany zysk. Z powodu nowego prawa wiele średnich i małych korporacji opóźnia wejście na giełdę, tym bardziej że firmy niechętnie zatrudniają dziś nowych pracowników.

Prawo Sarbanesa-Oxleya (od nazwisk inicjatorów senatora Paula Sarbanesa i kongresmana Michaela Oxleya) była najpoważniejszym aktem prawnym dotyczącym korporacji publicznych od lat 30. ubiegłego wieku. Nałożony przez ustawę termin "zweryfikowania" mechanizmów kontroli wewnętrznej mija w przyszłym roku. Według dyrektorów finansowych spółek, najwięcej kosztów niesie ze sobą udowodnienie efektywności wewnętrznego audytu. Musi ją jeszcze potwierdzić i atestować zewnętrzny audytor. Zysk związany z nowymi przepisami jest często wątpliwy. W trakcie wprowadzania nowych regulacji spółka ACS wykryła tylko jedno oszustwo swojego pracownika na sumę 5 tys. USD. Całkowity koszt wcielenia w życie postanowień ustawy to dla spółki... 1,2 mln USD. Na szczęście księgowi pocieszają, że po wejściu w życie przepisów finanse korporacji publicznych staną się bardziej przejrzyste, a wewnętrzna kontrola - mniej kosztowna.