Oficjalny indeks giełdowy branży spożywczej, w którym dominującą pozycję mają browary (Żywiec i Carlsberg Okocim), zachowuje się nieco inaczej od indeksu Parkietu. Najwyższą wartość w historii wskaźnik zanotował pod koniec sierpnia (19 098 pkt). W zeszłym tygodniu WIG-Przemysł Spożywczy podjął, zakończoną niepowodzeniem, próbę wybicia się ponad tę wartość. Trudno już teraz traktować ten fakt jako zapowiedź załamania kursów, ponieważ od szczytu indeks dzieli tylko 3%. Taką odległość wskaźnik może pokonać na jednej sesji. Sytuacja zmieni się, jeśli wartość indeksu spadnie poniżej 18 430 pkt. To będzie sygnał, że na wykresie może ukształtować się podwójny szczyt (linia szyi - 17,7 tys. pkt), co w rezultacie doprowadzi do większego spadku kursów w tej branży.
Liderzy się zmieniają
Lepsze zachowanie indeksu branżowego wyliczanego przez Parkiet od oficjalnego wskaźnika giełdowego wynika z większego niż zwykle zainteresowania mniejszymi spółkami. W trakcie hossy "średniaków" pierwsze skrzypce w branży grała Kruszwica, teraz pałeczkę przejął Pepees. Mimo że jego akcje są ponad cztery razy droższe niż przed sześcioma miesiącami, wartość rynkowa Pepeesu nie przekracza 50 mln zł. Oprócz łomżyńskiej firmy trend wzrostowy kontynuują także akcje Wawla. Ich kurs znajduje się na najwyższym poziomie od maja 1998 roku. Przed dwoma tygodniami najwyższe notowania w historii miały walory Dudy, które na giełdzie obecne są od lutego.
Analiza wykresu indeksu Przemysł Spożywczy (PS) wskazuje na bardzo prawdopodobną kontynuację zwyżki. Po wybiciu ponad ukształtowany pod koniec sierpnia szczyt, wskaźnik zanotował najwyższą wartość w historii (3937,9 pkt). W razie spadku silne wsparcie stanowi 3743 pkt, gdzie znajduje się wspomniany już sierpniowy wierzchołek i najszybsza linia trendu wzrostowego. Jeśli indeks znajdzie się poniżej tej wartości, korzystny dla posiadaczy akcji trend będzie zagrożony.
Żywiec - miliard coraz bliżej