Reklama

Gospodarka rozwija się szybciej

Ekonomiści z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową podnieśli prognozę wzrostu PKB w tym roku do 3,5%, z 3% zakładanych w lipcu. Mimo to obawiają się o trwałość ożywienia gospodarczego. Powód: brak inwestycji oraz odsuwanie reformy finansów publicznych.

Publikacja: 23.10.2003 09:27

- O dziwo zbliżyliśmy się do prognoz rządowych - powiedziała Krystyna Strzała z IBnGR. Jerzy Hausner, wicepremier odpowiedzialny za sprawy gospodarcze, podtrzymał wczoraj rządowe założenia 3,5-proc. wzrostu PKB w tym roku. Jego zdaniem, w trzecim kwartale gospodarka przyspieszyła do 4%, z 3,8% zanotowanych w drugim kwartale.

Według IBnGR, pozytywne zjawiska w gospodarce to m.in. ustabilizowana inflacja, wysoka dynamika eksportu i PKB oraz znacząca poprawa koniunktury w przemyśle. Instytut szacuje, że w trzecim kwartale produkcja przemysłowa wzrosła rok do roku o 9,1%.

Niepokojący jest natomiast przedłużający się kryzys w budownictwie. Specjaliści z IBnGR twierdzą, że ma on kilka przyczyn: niejasne i często zmieniające się przepisy podatkowe, ciągle wysoki koszt kredytu oraz brak inwestycji przedsiębiorstw. Oczekują jednak, że sytuacja poprawi się jeszcze w tym kwartale (tzw. wartość dodana w budownictwie, wchodząca w skład PKB, wzrośnie o 0,3% w porównaniu z zeszłym rokiem, wobec spadku o 7,4% w drugim kwartale). Prognozy te zostały jednak znacząco obniżone w stosunku do założeń formułowanych przed trzema miesiącami. Podobnie stało się z szacunkami dotyczącymi inwestycji (w trzecim i czwartym kwartale ich dynamika ma ukształtować się na poziomie zbliżonym do zera; wcześniej zakładano kilkuprocentowy wzrost).

Według Macieja Grabowskiego z Instytutu, jednym z czynników ograniczających działalność inwestycyjną przedsiębiorstw jest wysoki koszt kredytu, co z kolei wiąże się z rosnącymi potrzebami pożyczkowymi państwa. Poza tym firmy ciągle nie wykorzystują w pełni swoich możliwości produkcyjnych, dlatego nie muszą kupować nowych maszyn oraz budynków.

W ocenie IBnGR, obserwowane przyspieszenie tempa wzrostu PKB nie rozwiązuje problemów rynku pracy. Ich zdaniem, w najbliższych miesiącach czeka nas ponowny wzrost bezrobocia. Na koniec roku wyniesie ono 18,1%, wobec 17,5% we wrześniu. J. Hausner poinformował wczoraj, że w październiku odsetek osób pozostających bez pracy utrzyma się prawdopodobnie na takim samym poziomie, jak we wrześniu.

Reklama
Reklama

Według Instytutu w 2003 r. i w 2004 r. nie będzie obniżek stóp procentowych. Ekonomiści poinformowali również, że nie spodziewają się dalszego spadku wartości złotego w kontekście prac nad budżetem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama