Jak podano, lepszą ofertę od konsorcjum Austria Telekom/Mobilkom (tamtejszy operator sieci komórkowej) przedłożył bliżej nieznany inwestor finansowy. Na rynku spekuluje się, że może to być jeden z anglo-amerykańskich funduszy inwestycyjnych, działających już w naszym regionie Europy. Dotychczasowi właściciele MobilTel - Josef Taus, Herbert Cord, Martin Schlaff oraz austriacki Bank fuer Arbeit und Wirtschaft (BAWAG) - dalsze negocjacje będą prowadzić wyłącznie z tym inwestorem.

Głównym powodem odrzucenia oferty Telekom Austria jest fakt, że austriacka spółka chciała kupić co najmniej 51% akcji MobilTel. Właściciele myślą natomiast o pozbyciu się tylko mniejszościowego pakietu operatora z Bułgarii.

Pierwotnie MobilTel dopuścił do przeprowadzenia due diligence dziewięć firm. Konkurentami Telekom Austria były m.in. brytyjski Vodafone, France Telecom, norweski Telenor oraz TeliaSonera. To jednak austriacki operator uważany był za najpoważniejszego kandydata. Dlatego też porażkę spółki specjaliści przyjęli negatywnie. Powszechne są opinie, że Telekom Austria zaprzepaścił możliwość szybkiego rozwoju na terenie Europy Środkowowschodniej. Nieco optymistyczniej wypowiada się na ten temat Alfred Reisenberger, główny analityk BACA. Twierdzi on, że możliwości rozwoju w regionie jeszcze się dla Telekom Austria nie skończyły. Wydał także rekomendację "kupuj" dla akcji spółki przy cenie docelowej na poziomie 11,5 euro. Wczoraj na giełdzie w Wiedniu za jeden walor płacono ok. 9,3-9,4 euro.

MobilTel ma obecnie 73-proc. udział na bułgarskim rynku telefonii komórkowej i 2,25 mln klientów. Obroty spółki w tym roku mają wynieść 425 mln euro, a zysk ok. 180 mln euro.