48 największych holenderskich spółek, w tym tacy potentaci, jak Philips czy KLM, od początku marca przyszłego roku znajdzie się na giełdzie londyńskiej. Inwestorzy będą mogli handlować ich walorami w systemie elektronicznym SETS w notowaniach ciągłych. W grupie tej znajdzie się 25 spółek należących do głównego indeksu giełdy amsterdamskiej - AEX oraz 23 średniej wielkości firmy zgrupowane we wskaźniku AMX. Łącznie te 48 firm odpowiada za ok. 90% handlu w Amsterdamie.
Wśród promocyjnych elementów oferty LSE wymienić można choćby specjalne zniżki dla holenderskich brokerów, którzy będą chcieli działać w Londynie, oraz darmowe podłączenie do systemu SETS dla spółek z Amsterdamu, które podpiszą umowę w sprawie notowań do końca bieżącego roku. Ponadto Brytyjczycy nie zamierzają przez pierwsze sześć miesięcy od uruchomienia handlu pobierać opłat za udostępnianie informacji dotyczących rynku holenderskiego.
W ubiegłym tygodniu przejęcie obrotu spółkami z Amsterdamu zapowiedziała też inna duża europejska giełda - Deutsche Boerse. Niemcy już od 17 listopada zamierzają zaoferować obrót walorami 25 spółek z indeksu AEX w swoim systemie elektronicznym Xetra. Doszli już do porozumienia z pięcioma biurami maklerskimi działającymi w Holandii, w tym z jednym z największych - Van der Moolen.
Przedstawiciele Euronextu (sojuszu giełd paryskiej, amsterdamskiej, brukselskiej i lizbońskiej) bagatelizują wysiłki głównych rywali, by odebrać im obrót holenderskimi spółkami. - Na przykład w przypadku LSE nie wydaje mi się, żeby rzeczywiście udało się jej pobierać o 40% niższe opłaty. Brytyjczycy nie wzięli chyba pod uwagę wszystkich kosztów. Inwestorzy mogą się niemile rozczarować - powiedział agencji Bloomberga Robert Bakker, rzecznik Euronext Amsterdam. Dodał jednak, że również sojusz zamierza obniżyć nieco opłaty dla uczestników holenderskiego rynku.
- Komentarz