W czwartek trwała wyprzedaż polskich obligacji. Rentowność papierów dwuletnich zwiększyła się o 28 pkt bazowych, do 5,796%. To najwyższy poziom od lutego tego roku. Tylko minimalnie mniej wzrosła dochodowość papierów pięcio- i dzisięcioletnich, o odpowiednio 25 i 18 pkt bazowych, do 6,411% i 6,661%. Powody ucieczki inwestorów z rynku są wciąż te same. Obawa o przyszłoroczną dużą podaż papierów skarbowych.

Coraz bardziej widać mechanizm napędzający zniżkę rynku dłużnego. W dół idzie złoty, co zwiększa wartość zagranicznej części długu publicznego. Jednocześnie rosnąca rentowność obligacji przyczynia się do zwiększenia kosztów obsługi długu. Oba czynniki powodują, że bardziej realne staje się przekroczenie progów ostrożnościowych. W takiej sytuacji trudno o zmianę nastawienia inwestorów.

Nie sprzyja temu nastrój na rynkach bazowych. Tam obawy o podwyżkę stóp procentowych są coraz większe. W takiej sytuacji brak jest impulsów zachęcających do kupna papierów po wyższych cenach. Wczoraj rentowność dziesięcioletnich obligacji w USA zwiększyła się do 4,33% z 3,27% dzień wcześniej.